Jej kurs szedł w górę o ponad 2%. Po raz kolejny próbę odbicia podjął Ster-Projekt. Jednak biorąc pod uwagę słabe notowania z wczoraj, trudno z tym walorem wiązać większe nadzieje na trwalszy wzrost kursu.
Z punktu widzenia analizy technicznej sytuacja pozostaje bez zmian. Kluczowy opór znajduje się w rejonie 1700 pkt, ale nie do końca jest jasne, czy jego przełamanie dałoby impuls do większego ruchu w górę, czy też oznaczałoby jedynie przesunięcie konsolidacji na wyższy poziom. Nie możemy zapominać, że od początku roku notowania na naszym rynku rozgrywają się w trendzie bocznym i wysnuwanie zbyt szybkich wniosków jest obarczone sporym ryzykiem. Jednocześnie najważniejszym wsparciem jest 1636 pkt. Przebicie tego poziomu oznaczałoby, że poniedziałkowy wzrost był jedynie ruchem powrotnym do linii trendu łączącej majowe dołki.
Majowe dane o sprzedaży detalicznej były niemiłym zaskoczeniem. Roczna dynamika zmalała do 4%. To zaś oznacza, że w ujęciu realnym, po uwzględnieniu inflacji, jest już śladowa. Wszyscy przestrzegają, że wyciąganie wniosków jest przedwczesne i dopiero dane za kolejne miesiące pokażą bardziej prawdziwy obraz popytu wewnętrznego, ale jednocześnie niewielu liczy na jego wzmocnienie w drugiej połowie roku.
Na świecie też bez zmian. Wielkie wyczekiwanie. W tej atmosferze trudno oczekiwać, by na naszej giełdzie stało się dziś coś ciekawego.