Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 29.06.2004 15:08

Rynek w Stanach zacznie od niewielkiego wzrostu cen. Zapowiada się więc

niewielki oddech po wczorajszej słabej drugiej części sesji. W czasie sesji

jakiś rewelacji nie należy oczekiwać. Obrót zapowiada się mały, co wynika z

oczekiwania na jutrzejszą decyzję FOMC. Nie ma zbyt wielu niewiadomych, ale

inwestorzy wolą trzymać rękę na pulsie i nie ryzykować za bardzo przed

Reklama
Reklama

decyzją. A co o spółkach? Analityk Merrill Lynch, Jessica Reif Cohen

podniosła prognozę zysku i przychodów za rok 2004 dla Walt Disney. Za

podstawę takiej decyzji stoi przeświadczenie o polepszającej się kondycji

tej części koncernu, która zawiaduje parkami rozrywki oraz części związanej

z rozwojem sieci kablowych. Spodziewany EPS to 27c oraz przychody na

poziomie 7,07 mld dolarów (poprzednio było to odpowiednio 25c i 6,94 mld

Reklama
Reklama

dolarów). Rekomendacja się nie zmieniła i nadal jest to "neutralnie". Drugą

istotną wiadomością ze spółek jest podniesienie prognoz wyników Boeinga

dokonane przez Josepha Campbella z Lehman Brothers. Obecnie oczekuje on, że

spółka wypracuje w całym 2004 r. 2,35 dolara na akcję i 2,77 w roku

2005(wcześniej odpowiednio 2,25 i 2,55). Podniesiono także poziom docelowy

dla ceny akcji Boeinga z 55 na 60 dolarów. Nie wszystkim się jednak

Reklama
Reklama

szczęści. Washington Mutual obniżył prognozę wyniku za rok 2004. Słabszy

wynik to efekt wyższych stóp zwrotu, co odbija się na ilości udzielonych

kredytów hipotecznych. Spółka traci 12%. Przypominam, że o 16:00 podana

zostanie wartość wskaźnika zaufania konsumentów. Prognozuje się, że wyniesie

on 95 pkt. U 26-27. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama