Obroty na obu rynkach zwiększyły się i nieco przekraczały średnie z ostatniego miesiąca. W handlu posesyjnym niewiele się działo - AHI zakończyło wzrostem o 0,05%. W sytuacji technicznej nie doszło do żadnych zmian. Rynkowi na razie brakuje impulsu do bardziej wyraźnego ruchu. W następnym tygodniu rozpoczyna się jednak publikacja wyników za drugi kwartał. To one mogą wyznaczyć kierunek na najbliższe 3-4 tygodnie.

U nas RPP zachowała się inaczej niż FOMC. Podwyżka stóp była dwukrotnie wyższa niż oczekiwał rynek (50 pkt bazowych wobec 25 pkt oczekiwanych). Mimo to reakcja była dosyć spokojna. Doszło do pewnego osłabienia, ale było ono nieznaczne. Pewien w tym udział mógł mieć jednak fakt, że wczorajsza sesja kończyła kwartał. A to zniechęcało inwestorów instytucjonalnych do sprzedaży akcji. Dzisiaj sytuacja może się już nieco zmienić. Nawet na bazie samych obaw, że wczoraj rynek był podtrzymywany, dzisiaj może pojawić się większa podaż. Dokładnie tak zresztą było przed rokiem - na pierwszej lipcowej sesji WIG20 zanotował spadek o 1,9%. Sama podwyżka stóp w horyzoncie kilkudniowym nie powinna przekładać się negatywnie na rynek. Na pewien czas ucina ona bowiem spekulacje, co do szybkiej kolejnej podwyżki (w najbliższych 2 miesiącach).

Średnioterminowa sytuacja techniczna rynku wciąż wygląda lekko pozytywnie. Większość wskaźników technicznych utrzymuje pozytywne sygnały i przemawia za kontynuacją zwyżki w perspektywie najbliższych tygodni. Wczoraj na wykresie WIG20 uformowała się jednak czarna świeca przy relatywnie wysokich obrotach (z pominięciem dużej transakcji na Orbisie wyniosły - 310 mln zł). Taki kształt świecy przemawia za spadkiem w trakcie dzisiejszej sesji. Najważniejszym wsparciem dla WIG20 jest poziom 1700 pkt. Po wykonaniu spadkowej korekty w okolice tego poziomu rynek ma szansę powrócić do trendu wzrostowego.