Na rynku panuje duża niepewność i powstaje coraz więcej wątpliwości odnośnie słów szefa FED A. Greenspana. Jego optymistyczne wizje rozwoju gospodarki Stanów Zjednoczonych nie zostały potwierdzone przez jego prognozy ilościowe, a to skłoniło inwestorów do wstrzymania się z kolejnymi zakupami dolarów do czasu napłynięcia danych makroekonomicznych potwierdzających słowa szefa FED. Wczorajsze dane o sprzedaży istniejących domów, które były lepsze od oczekiwań (pokazały wzrost sprzedaży o 2,1 proc.), pozwalają wierzyć, że ostatni gorszy okres w gospodarce USA był tylko przejściowy, a sytuacja w sektorze wrażliwym na rosnące stopy procentowe ma się dobrze.

Dzisiaj poznamy kolejne dane, które pozwolą zweryfikować pozycje pozajmowane przez inwestorów. Jako pierwsze napłyną dane z niemieckiego instytutu IFO, publikującego indeks nastroju w biznesie. Analitycy spodziewają się wzrostu jego wartości do poziomu 95 pkt. Następnie z USA napłyną kolejne informacje z rynku nieruchomości o sprzedaży nowych domów, a także indeks zaufania konsumentów. Oczekuje się jego wzrostu do 103,5 pkt. z 101,9 pkt. miesiąc wcześniej. O notowaniach w pierwszej części sesji zdecydują dane z Niemiec, które jeśli będą lepsze od oczekiwań mogą doprowadzić do pogłębienia korekty ostatnich spadków kursu EUR/USD. Jednak na sentyment inwestorów w kolejnych dniach największy wpływ będą teraz miały dane ze Stanów Zjednoczonych, gdyż pozwolą one ocenić prawdziwość słów A. Greenspana, a tym samym stan gospodarki USA.