Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 29.07.2004 08:55

Wczorajsza sesja w Stanach zakończyły się sporym wzrostem Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif To już drugi taki dzień z rzędu. Czy jest się czym cieszyć?

Końcowy wzrost to już w dużej mierze efekt ucieczki posiadaczy krótkich

pozycji, które zaczęły parzyć. Mając jednak na uwadze okoliczności wzrostu,

ciężko prognozować jego kontynuację w ciągu następnych dni. Trzeba jednak

Reklama
Reklama

zauważyć fakt, że ponownie nie powiodło się niedźwiedziom sprowadzenie

indeksu SP500 pod poziom średniej z 200 dni. Średnia ta wcześniej została

naruszona, ale o poważnym przebiciu nie mogło być mowy.

Fakty warte odnotowania? Wczoraj za ropę płacono najwięcej od 21 lat. Za

baryłkę ropy (kontrakt wrześniowy) płacono 43,05 dolara. Był to najwyższy

poziom notowań ropy w całej historii działalności NYMEX. Powód? Oczywiście

Reklama
Reklama

Jukos. Wczoraj komornicy nakazała wstrzymanie wydobycia przez spółki zależne

od Jukosa. Problem w tym, że ich wydobycie to ok. 20% całej produkcji Rosji,

drugiego na świecie, po Arabii Saudyjskiej, producenta ropy naftowej.

Produkcja Jukosu to ok 1,7 mld baryłek dziennie. Ocenia się, że będzie

bardzo ciężko wypełnić lukę po Jukosie i ceny nadal mogą rosnąć. OPEC

wykorzystał już niemal całe swoje możliwości produkcyjne. Nie pomagają także

Reklama
Reklama

informacje o stanie amerykańskich zapasów ropy. W ubiegłym tygodniu lekko

wzrosły, ale przy spadku zapasów benzyny.

Drugim tematem do analiz była wczorajsza publikacja Beżowej Księgi, czy

raportu Fed o stanie gospodarki. Nie zawierała ona jakiś zaskakujących

elementów. Już ostatnie dane sygnalizowały, że gospodarka coś się zacina i

Reklama
Reklama

nie pnie się w górę w takim tempie jak poprzednio. Wczorajszy raport to

potwierdza, ale nie budzi większych obaw. Wzrost zyskuje powoli miano

trwałego. Nie wzbudził on entuzjazmu, gdyż potwierdził, że nie wszystkie

regiony rozwijają się z równą dynamiką.

Po sesji było spokojnie. AHI zakończył kwotowania na -0,04%. Obecnie

Reklama
Reklama

kontrakty w Stanach notują lekki spadek względem fair value (NQ -5,06

SP -0,73).

Dla nas sesja w Stanach ma dziś nieco mniejsze znaczenie. My jesteśmy pod

wrażeniem wczorajszego spadku cen w Warszawie. Można by powiedzieć, że

wczoraj niedźwiedzie przejęły rynek, ale jeden element, który broni

Reklama
Reklama

posiadaczy długich pozycji. Chodzi o wsparcie, jakim jest dolne ograniczenie

kanału wzrostowego. Wczoraj spadek na tym poziomie się właśnie zatrzymał.

Czy to wystarczy do kontrataku byków? Jedno jest pewne. To wystarczy by

jeszcze nie można było mówić o powrocie do trendu spadkowego. Do tego

potrzebne jest wybicie z kanału. Kto wie, może już dziś to nastąpi. Każdy,

kto czytał "Weekendową..." wie, że wiele za tym przemawia. Kontrakty.gif

Indeks.gif

Dolne ograniczenie kanału będzie dziś głównym motywem sesji. Nie będą nim

raczej dane makro, gdyż tych za wiele nie mamy w planie. O 14:30

opublikowana zostanie liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych

złożonych w ubiegłym tygodniu (prog. 340k). Na ważniejsze dane trzeba

poczekać do jutra.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama