Od rana inwestorzy przystąpili do dalszej wyprzedaży euro za dolary w wyniku czego kurs przetestował poziom 1,20, w pobliżu którego przebiega długoterminowa linia trendu wzrostowego. Ogłoszone o 14.30 dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku były gorsze od oczekiwań i stanowią pierwszą rysę na optymistycznym obrazie gospodarki USA przedstawionym przez szefa FED A. Greenspana. Opublikowane dane pokazały wzrost zamówień o 0,7 proc. w stosunku do zeszłego miesiąca, przy czym rynek spodziewał się wzrostu na poziomie 1,5 proc. Wyłączając zamówienia w transporcie to dane przedstawiły spadek zamówień o 0,6 proc., przy spodziewanym wzroście o 1,1 proc. Trzeba jednak zauważyć, że dane za poprzedni miesiąc zostały zrewidowane w górę, co zmniejsza negatywną wymowę tej publikacji. Treść opublikowanej wieczorem Beżowej Księgi nie stanowiła już zaskoczenia dla inwestorów. Zawarta w niej opinia potwierdziła wcześniejsze wypowiedzi przedstawicieli FED.
Na notowania dolara wpływ miały również najwyższe w 21-letniej historii giełdy NYMEX kursy ropy naftowej. Cena za jedną baryłkę przekroczyła poziom 43 dolarów. Wzrosty wywołane były przede wszystkim informacjami napływającymi z Rosji. Coraz bardziej prawdopodobne staje się widmo wstrzymania eksportu przez rosyjski koncern, co może jeszcze dodatkowo napędzać wzrost cen na rynkach. Mówi się także, że rosnące ceny ropy mogą podnieść inflacje w Europie co skłoni ECB do podwyżek stóp procentowych.
Dzisiaj na rynek napłyną informacje o liczbie nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Oczekuje się liczby 340.000. Ważniejsza jednak będzie publikacja indeksu kosztów zatrudnienia, która jest jednym z uważniej obserwowanych wskaźników przez członków FED. Oczekuje się, wzrostu za drugi kwartał na poziomie 0,9 proc. wobec 1,1 proc. w pierwszym kwartale. Na dzisiejszej sesji spodziewamy się konsolidacji kursu w oczekiwaniu na te dane. O dalszym kierunku notowań zadecydują dane makroekonomiczne.