Notowania rozpoczęły się od wzrostów wartości krajowej waluty na fali decyzji Rady Polityki Pieniężnej, a także wczorajszej pogłoski o dużym zleceniu przechodzącym przez rynek. Mówiło się, że ktoś sprzedaje duże kwoty euro, co przy tak płytkim rynku jaki mamy w okresie wakacji, spowodowało silne spadki kursu. Spadkom pomogła również informacja o przyjęciu przez Sejm ustawy zdrowotnej, bez poprawek zwiększających składkę na ubezpieczenie, które to poprawki kosztowałyby budżet według szacunków premiera Belki około 2 mld. złotych. Trend umacniania się polskiej waluty jest bardzo silny, jednak brak głębszej korekty od maja tego roku i co za tym idzie głębokie wyprzedanie rynku, powoduje, że rynek jest bardzo wrażliwy na każdy sygnał do realizacji zysków na złotym.
Na międzynarodowym rynku walutowym byliśmy świadkami stabilizacji kursu EUR/USD. Przedział wahań był wyjątkowo wąski jak na tą parę walutową, a zmienność nie przekroczyła 40 punktów. Minimum wypadło na poziomie 1,2030, a maksimum na 1,2065. Taki spokój na rynku spowodowany jest oczekiwaniem na bardzo ważne dane o PKB w Stanach, a także później indeks zaufania i Chicago PMI. Dane te zdecydują o kierunku wybicia kursu ze stabilizacji, a także o nastrojach inwestorów w ciągu najbliższych dni.