Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 02.08.2004 09:23

Było sporo złych informacji, było parę dobrych. Co wygrało ? Siła rynku z

ostatnich dni. Indeksy po nieco nerwowej sesji skończyły na plusach.

Analitycy łamią sobie pióra, czy jest to przełom jeśli chodzi o ocenę rynku

przez kluczowych graczy, czy też jedynie zasługa końcówki kwartału i

wcześniejszego wyprzedania rynku, które nawet przy fatalnych informacjach

Reklama
Reklama

prowadzi teraz indeksy do odreagowania.

A te fatalne informacje to przede wszystkich ROPA.gif która zrobiła nowe

szczyty. Choć jak pisałem w Weekendowej oczekiwałbym teraz tutaj zwrotu na

południe, to jednak aż dziw bierze, że rynek obronił się przed ogromną

przeceną tym wywołaną. Szczególnie, że ten rekord akurat w dniu podania

danych PKB za II kwartał, w którym wyraźnie widać, jak wielkie szkody

Reklama
Reklama

zrobiła ropa. Wzrost deflatora powyżej prognoz sugeruje inflację, a niższe

od oczekiwanych wydatki Amerykanów obniżyły PKB znacząco poniżej prognoz.

Nie można nie zauważyć, że to właśnie wysokie ceny ropy drenowały kieszenie

konsumentów, zmniejszając ich wydatki, a co za tym idzie najważniejszy

składnik PKB.

Rynek jednak ma zawsze dwa oblicza. To drugie to oczywiście obawy o wyższe

Reklama
Reklama

stopy procentowe. To pozwala ucieszyć się bykom nawet z fatalnych danych,

które sugerują spowolnienie gospodarki i oddalają podwyżki stóp

procentowych. Jeśli spojrzeć na rynek obligacji, to można się wręcz

zastanawiać, czy to PKB razem z deflatorem to były takie złe informacje -

US_10Y_Note_Future.gif - spadła rentowność, czyli inwestorzy oczekują

Reklama
Reklama

mniejszych podwyżek stóp. Proszę jednak pamiętać, że wszystko zależy od

nastroju rynku. Przy silnym rynku inwestorzy ucieszą się z braku podwyżek,

przy słabym ze słabej gospodarki.

Z racji silnego rynku zupełnie odwrotnie było przy Chicago PMI, bo tutaj

wprost świetne dane interpretowane były jedynie jako siła gospodarki, a nie

Reklama
Reklama

oddalone podwyżki stóp. Pewnie część inwestorów się już pogubiła w tej

logice, ale to właśnie całe piękno giełdy i jej reakcji (niektórzy

dodaliby - nielogicznej) na napływające informacje. O Chicago PMI bardziej

jednak wspominam ze względu na dzisiejszą publikację indeksu ISM o 16:00.

Chicago PMI sugeruje, że nie powinno być kłopotów ze spełnieniem prognozy

Reklama
Reklama

wzrostu za lipiec do 62,0 z czerwcowego 61,1. O 16:00 poznamy także wydatki

na inwestycje budowlane, ale to będzie w cieniu tych pierwszych danych.

Analogiczne dane, PMI dla przemysłu, podane zostaną dla strefy euro o 10:00.

Wcześniej seria publikacji dla poszczególnych krajów. To jednak ciekawostka,

bo reakcja rynku, nawet walutowego, jest na te dane zawsze bardzo

ograniczona. Z kolei na naszym rynku z wiadomości na dzisiaj najważniejsze

zapowiadają się wyniki BRE. Sektor bankowy jest ostatnio w centrum uwagi ze

względu na PKO, więc choć BRE całego rynku nie robi, to reakcją może zarazić

resztę sektora. Proszę przy tym nie pytać, czy wyniki są przed, czy po

sesji. Nasi nadzorcy nie zadbali o to, by spółki podawały tą informację, lub

by docierała ona do szerszego grona. Do tego za otwarcie giełdy uznaje się

10:00, więc spółki czasami zaskakują kontrakty już w trakcie notowań. Bez

komentarza. Analitycy oczekują, że wg polskich standardów rachunkowości zysk

netto BRE Banku wyniesie 31,2 mln zł.

Ze spółek warto zwrócić uwagę na zachowanie TPS. To dzisiaj może być rynkowy

ciężarek. W piątek po sesji Reuters podał, że TPS obniżyła tegoroczną

prognozę wzrostu skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży do 2-3 procent z

3-5 procent. "TPSA poinformowała też na swych stronach internetowych, że jej

nakłady na inwestycje będą w tym roku niższe niż 3,5 miliarda złotych.

Początkowo spółka planowała, że wyniosą one mniej niż cztery miliardy

złotych". Reakckwencji pomaga notowaniom na

kolejnych sesjach. Ale zakładać trzeba, że TPS dzisiaj na minusach.

Czy cały rynek też na minusach ? Wygląda na to, że będziemy kręcić się wokół

zamknięcia. Żadna strona nie ma przewagi ani w nastrojach przeniesionych z

USA (choć sesja mocna jak na informacje spływające na rynek), ani w

zachowaniu rynku z końcówki tygodnia. Ja mam nastawienie neutralne i nie

uważam, by można było stawiać prognozę już przed rozpoczęciem sesji i oceną

zarówno zachowania TPS, jak i poniedziałkowej aktywności funduszy. Ja na ich

miejscu poczekałbym spokojnie na publikację wyników spółek pogłębiając

konsolidację na rynku. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama