Z wydarzeń makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na kończące się posiedzenia ECB i BOE. Jednakże decyzja o poziomie ceny pieniądza zapadnie tylko w przypadku Banku Anglii. O godzinie 14:30 podane zostaną już tradycyjne, cotygodniowe dane o ilości nowych zasiłków dla bezrobotnych, ale tym razem mają one zdecydowanie większe znaczenie, bowiem poprzedzają jutrzejszy raport z rynku pracy.
EUR/USD
Wczorajsza próba wybicia dołem z ostatniej konsolidacji zakończyła się fiaskiem. Pod poziomem 1.2000 zostały tylko zrealizowane zlecenia stop-loss i po ich wyczerpaniu rynek zawrócił z okolic najbliższego wsparcia, czyli poziomu dołka z 18 czerwca przy cenie 1.1973. Od wczorajszego popołudnia trwa tu konsolidacja w bardzo niewielkim zakresie (1.2035 - 1.2065). Jeśli zasada, że im dłuższy horyzont, tym mocniejsze z niego wybicie, zostanie spełniona również i tym razem, to impulsem do takiego wybicia powinny być właśnie jutrzejsze dane. Nie pozostaje zatem nic innego, jak czekać na dalsze rozstrzygnięcia i pozwolić rynkowi samemu wybrać kierunek. Jest on o tyle ważny, że eurodolar zatrzymał się obecnie w dość istotnym średnioterminowo punkcie, czyli pod linią trendu wzrostowego. Zdecydowane wybicie dołem świadczyło będzie i jej definitywnym przełamaniu i wówczas kondycja dolara powinna się poprawić na nieco dłuższy okres. Jeśli jednak udałoby się wrócić nad wsparcie, to zejście pod linię zostanie tu uznane za pułapkę i zachęci z pewnością szersze grono inwestorów do przynajmniej krótkoterminowego otwierania krótkich pozycji na dolarze. Możliwość kontynuacji nieznacznego osłabienia się amerykańskiej waluty (przynajmniej do górnego zakresu konsolidacji) sugeruje nadal rosnący, krótkoterminowy MACD. Oscylatory, które w horyzoncie nieco lepiej się sprawdzają są już jednak wykupione, co nie będzie tu czynnikiem sprzyjającym wychodzeniu teraz nad przebite wsparcie. Trzeba się niestety uzbroić w cierpliwość.
USD/JPY
W przypadku dolarjena również nie widać przełomu. Porusza się on mniej więcej w rytm eurodolara. Tutaj jednak konsolidacja jest nieco szersza, bowiem rynek od dołu wspierany jest przez wtorkowe minimum przy cenie 110.40, a od góry przez poziomu szczytu z 29 lipca na 112.46. Nieco wcześniej podażowo działać będzie linia trendu spadkowego, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 111.60. Warto jednak zauważyć, że wczorajsze umocnienie amerykańskiej waluty w stosunku do jena stanowiło tu tylko ruch powrotny do dolnego ograniczenia niedawnego kanału wzrostowego, z którego doszło do wybicia. Sugerowałoby to zatem możliwość trwalszego umocnienia się jena, ale to w przypadku przebicia wspomnianego już, wtorkowego minimum. Byłyby wówczas szanse na ruch w okolice dołka z 20 lipca na 108.09. Krótkoterminowe wskaźniki również sprzyjają tutaj japońskiej walucie, bowiem na wszystkich widoczne są trendu spadkowe.