Wartość obrotu przekroczyła po sześciu kwadransach 110 mln zł, a rynek w górę prowadził głównie KGHM. Jego kurs zyskiwał 2%. Bardzo dobrze radziła sobie Agora, której cena szła w górę o ponad 4%. Na każdej z tych firm oraz na PKN-ie wartość obrotu była większa niż 10 mln zł. Z drugiej strony kiepsko wypadali niedawni debiutanci - Artman i Betacom. Ich kursu spadały o 6-8%. Uwagę zwracała też zniżka Dębicy o prawie 3%. Po złych wynikach za II kwartał tracił dalej Ster-Projekt. Widać, ze nadal motywem przewodnim większych zmian kursów są wyniki kwartalne.

Wraz ze spadkiem ceny ropy poprawiły się notowania na europejskich giełdach. Trwa na nich wciąż walka o utrzymanie półrocznych trendów bocznych. Patrząc na wykres DJ Stoxx 50 można już mówić o jego zakończeniu i wejściu w średniookresowy rynek byka. Ale najważniejsze indeksy - niemiecki, brytyjski, czy francuski - jeszcze na postawienie takiej jednoznacznej tezy nie pozwalają. Otuchy kupującym dostarczyła też wczorajsza sesja w USA, która zakończyła się znacznie lepiej niż to się na początku zapowiadało. Zadecydowała o tym w dużym stopniu wciąż dość skromna aktywność inwestorów. To znak, że kupujących nie ma zbyt wielu, ale też podaż nie spieszy się z rozstrzygnięciami. Ostatnie notowania nie zmieniły jednak faktu, że Nasdaq jest o krok od potwierdzenia zmiany trendu na zniżkowy. Przesądziłby o tym spadek poniżej ostatniego dołka. Dobre zachowanie na wczorajszej sesji to po części wynik dobrych danych makro, a po części efekt oczekiwania na jutrzejszy raport z rynku pracy, po którym oczekuje się kolejnej porcji krzepiących informacji z gospodarki.

WIG20 opór ma w rejonie 1700 pkt. Jego przebicie zapowiadałoby ruch w kierunku czerwcowej górki przy 1736 pkt. Dopóki 1700 pkt nie zostanie przebite zagrożenie udanym atakiem na kluczowe obecnie wsparcie przy 1650 pkt pozostawać będzie duże.