To nie jest dobry znak na przyszłość. Tak samo niepokojąco wyglądają reakcje na publikowane raporty za II kwartał. Więcej kursów po nich spada niż rośnie. Dziś kolejnym przykładem jest Kruszwica tracąca ok. 15%. Uwagę zwraca kolejny dzień przeceny Trasu Tychy. Kurs spadł przez dwa dni o jedną trzecią i pobił historyczne minimum. Wynikami za II kwartał są rozczarowani akcjonariusze Dębicy, która drugi dzień idzie w dół. Natomiast korzystnie wciąż wypadają Stalprofil i Stalprodukt, których zyski w II kwartale były bardzo duże.

Najważniejszym sygnałem jest ustanowienie nowych dołków na amerykańskich rynkach. W przypadku Nasdaq zmiana średniookresowego trendu jest już faktem, w przypadku S&P 500 rozstrzygnięcie jest już bardzo blisko. Licząc po zamknięciach już się ono dokonało. To zły znak dla naszego parkietu tak samo, jak próba opuszczenia kilkutygodniowej konsolidacji przez węgierski BUX. To oznaczałoby, że nie ma szans na atak na tegoroczny szczyt na tym rynku.

Sytuację trochę ratują niskie obroty. To jednak specyfika naszego rynku, że gdy kursy idą w górę to aktywność inwestorów zazwyczaj jest większa. Natomiast przy pogorszeniu notowań chętnych do kupna akcji jest niewielu. Wydaje się, że dzisiejsza sesja jest wstępem do ataku na kluczowe obecnie wsparcie przy 1650 pkt. Niewątpliwie interesująca będzie końcówka dzisiejszej sesji i reakcja rynków na raport z amerykańskiego rynku pracy. Wydaje się jednak, że rynki tak długo się do tego przygotowywały i liczyły na dobre informacje, że na wzrost indeksów po tych danych nie ma co liczyć.