Tradycyjnie już do czasu publikacji EUR/USD nie podlegał większym wahaniom konsolidując w przedziale 1,2180-1,2220. Dane z USA całkowicie jednak odmieniły przebieg sesji. EUR/USD dynamicznie zwyżkował pokonując ostatnie szczyty usytuowane na 1,2300, a następnie przełamując opór na 1,2350. Na wykresie dziennym widzimy, że EUR/USD porusza się w kanale wzrostowym, którego górne ograniczenie przebiega dopiero na 1,2525. Zanim notowania euro będą mogły zwyżkować do tego poziomu to silny opór pojawi się na 1,2460 - maksimum z 16 lipca.

Piątkowe osłabienie dolara nastąpiło w wyniku bardzo słabych rezultatów jakie gospodarka amerykańska odnotowała w handlu zagranicznym. Wysoki deficyt handlowy jest już od bardzo długiego czasu bolączką gospodarki amerykańskiej, jednak dane za czerwiec były ogromnym zaskoczeniem dla rynku. Okazało się bowiem, że deficyt wzrósł do 55,8 mld USD, podczas gdy najwyższe prognozy mówiły o tym że nie przekroczy on 50 mld. Teraz inwestorzy pilnie będą obserwowali dane o napływie kapitału zagranicznego na amerykańskie rynki finansowe. Obawy o możliwości finansowania tak znaczącego deficytu są w tym momencie szczególnie duże.

Naszym zdaniem po pewnym odreagowaniu ostatnich wzrostów, należy się spodziewać, że EUR/USD przetestuje poziom 1,2400 a nawet ostatnie maksima na 1,2460.