WIG20 wciąż nie może się podnieść po środowej przecenie. Nic nie zapowiada, by inwestorzy przystąpili do zdecydowanych zakupów, dzięki czemu indeks powróciłby powyżej połowy środowej czarnej świecy (ok. 1655-1660 pkt). Z drugiej strony WIG20 znalazł się blisko wsparcia wynikającego z czerwcowego dołka - 1642 pkt. Taka sytuacja nie sprzyja rozstrzygnięciom. Nie ma na razie powodu, by prognozować szybki powrót w górę - obawiać się można natomiast, że podaż odpuściła jedynie chwilowo.

Największe spółki nie notują dużych zmian, choć TP ciągle niekorzystnie odstaje od rynku. Na tle dość spokojnego rynku słabo wypada Prokom (-2,5%) - inwestorzy są zapewne ciągle pod wrażeniem słabych wyników kwartalnych. Odbiła się natomiast Dębica. Niepokoją doniesienia z USA. Spadki na tamtejszych giełdach nie dziwią skoro niemal wszystkie dane ekonomiczne wypadają ostatnio poniżej oczekiwań. Dzisiaj były to nastroje gospodarcze w rejonie Nowego Jorku, a jeszcze w piątek rekordowy deficyt handlu zagranicznego spowodował wyprzedaż dolara.