Oba były nieco niższe od rynkowych oczekiwań. Nieznacznie lepsze były natomiast dane dotyczące liczby nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Miały jednak wyraźnie mniejszy wpływ na rynek. Notowania rozpoczęły się od niewielkich spadków, później indeksy weszły w stabilizację. Na dwie godziny przed końcem sesji doszło do nieco większego osłabienia, ale końcówka przyniosła odbicie i w rezultacie indeksy zakończyły dzień na poziomach zbliżonych do otwarcia. Obroty nieco się obniżyły i mieściły się poniżej średnich miesięcznych. Handel posesyjny AHI zakończyło spadkiem o 0,04%. W sytuacji technicznej żadnego przełomu nie ma. W krótkim terminie możliwa jest kontynuacja zwyżki, ale wykupienie w przypadku szybkich wskaźników przemawia za stabilizacją bądź lekkim osłabieniem na najbliższych sesjach.
Sesja w USA nie będzie mieć dla naszego rynku większego znaczenia. Może jednak sprowokować rynek do niewielkiej korekty. Wczoraj WIG20 dotarł do poziomu 1700 pkt i w pobliże linii trzymiesięcznej tendencji spadkowej (1708 pkt). W tych okolicach pojawiła się nieco większa podaż i zwyżka została wyhamowana. Na wykresie ukształtowała się niewielka czarna świeca z obustronnymi cieniami. Świeca taka sygnalizuje co najmniej przerwę we wzrostach. Może też oznaczać koniec obecnej tendencji wzrostowej. Na razie jest jeszcze za wcześnie by to przesądzać. Na wykresie indeksu niestety układ ostatnich świec jest zbliżony do tego z połowy lipca i z początku sierpnia, kiedy wzrost indeksu kończył się po kilku sesjach w pobliżu 1700 pkt. Dzisiaj powinno był jednak dość spokojnie. Pierwsze wsparcie dla indeksu to 1688 pkt, a kolejna to połowa białej świecy ze środy na 1683 pkt. Najważniejszym oporem jest 1700 pkt.