Sforsowanie nie powiodło się mimo naruszenia, jednak sesja ma lekko pozytywną wymowę. Obecne poziomy kursu dają bowiem szanse kolejnych testów i dopiero jednoznaczne zejście poniżej wspomnianego przedziału może być zapowiedzią większej przeceny. Spadkowe otwarcie i pierwsze minuty handlu nie zapowiadały większej poprawy. Skutecznym wsparciem było minimum na 1706 pkt. Właśnie po jego udanej obronie tuż po rozpoczęciu kasowego popyt przystąpił do odrabiania strat. Kurs wyszedł na plus, a próba zatrzymania wzrostów nie przyniosła efektu. Celem zwyżki stał się szczyt na 1731 pkt. i opór w obrębie 1732-1733 pkt. Dopiero tych w rejonach doszło do korekty, jednak niezbyt mocnej. Po godzinie nastąpił kolejny atak, tym razem zakończony przebiciem oporów. To z kolei otworzyło drogę do najważniejszej bariery na 1735 pkt. Pomimo kilku naruszeń początkowo zapanowała w tym rejonie niewielka konsolidacja, ale skończyło się cofnięciem kursu. Było to kolejne odreagowanie, po którym miała miejsce następna próba sforsowania oporu. Przyniosła ona nowy szczyt, ale nie utrzymał się on długo i rynek powrócił poniżej. Byki nie dawały za wygraną i w końcówce jeszcze raz pociągnęły kurs do góry. Tym razem także opór zdołał się obronić i po osłabieniu w ostatnich minutach kolejne kilka punktów spadku podaż dołożyła na zamknięciu.

Sesja ma lekko pozytywny wydźwięk choć niedosyt pozostawia zmarnowana okazja do sforsowania istotnej bariery, jaką w strefie 1712-1735 pkt. tworzy okno bessy z 10 maja. W tym kontekście obecny układ zaczyna przypominać nieco testy tego oporu z końca czerwca. Wówczas również popyt utrzymywał kurs w obrębie tej luki, ale pomimo naruszenia nie poradził sobie z nią i kilkudniowa konsolidacja skończyła się mocniejszym spadkiem. Nie można więc obecnie bagatelizować tej analogii niemniej jednak większość przesłanek stanowi argument przemawiający za możliwością poprawy. Oprócz niewielkiego cofnięcia przy ważnym oporze należy do nich zachowanie wskaźników, które w większości potwierdzają przewagę popytu w ostatnim czasie. MACD jest najwyżej od czterech miesięcy, a ROC także pozostający w strefie dodatniej po uformowaniu niewielkiego wierzchołka stara się znów powrócić do wzrostów. CCI oraz %R zdołały utrzymać się w obszarach wykupienia, choć na pierwszym z nich niewiele zabrakło do sygnału sprzedaży. W tym układzie dopiero jednoznaczne wyjście z luki na zamknięciu będzie mocniejszym sygnałem sugerującym spadki. Najbliższe dni mogą jednak przynieść lekką stabilizację, nie wykluczając kolejnych prób zamknięcia luki. Mocniejszym wsparciem będą ostatnie minima na 1706 pkt., ale silnej zapory dla spadku można oczekiwać w okolicach 1693 pkt. Podczas dzisiejszych notowań możliwe są testy oporu, choć podaż powinna nadal go bronić. Należy więc liczyć się z tym, że ponownie może skończyć się na naruszeniu, a w trakcie dnia przeważać będzie spokojniejsza konsolidacja.

Bieżące poziomy - FW20U4

Wsparcia - 1706, 1700, 1693

Oporu - 1735, 1738, 1744