Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 08.09.2004 08:54

Środa 16:30 - wystąpienie prezesa amerykańskiego banku centralnego, Alana

Greenspana dotyczące perspektyw dla amerykańskiej gospodarki przed komisją

budżetową Izby Reprezentantów. Środa 20:00 - Beżowa Księga. To jest

najczęściej spotykanie "usprawiedliwienie" wczorajszej sesji. Większość

inwestorów tradycyjnie oczekuje, że Greenspan będzie tryskał optymizmem i

Reklama
Reklama

próbowało wyprzedzić dzisiejsze wzrosty. Efektem bardzo dobra sesja na

wszystkich rynkach, niezależnie od informacji jakie napływały (parę

ostrzeżeń i obniżenia rekomendacji w sektorze technologicznym) Dow.gif

Nasdaq.gif SP500.gif

Oczywiście pojawiają się wątki poboczne, ale wydaje się, że rynkiem bardziej

rządzą teraz emocje związane właśnie z Greenspanem, niż jakiekolwiek

Reklama
Reklama

fundamenty. Przykładowo byki podkreślały mniejszą siłę huraganu, co rzekomo

miało też pomagać rynkom. W sumie racja, gdyby nie fakt, że rynki tego

huraganu niewiele co się przestraszyły. Wrócił też maglowany ostatnio temat

ropy, gdyż przewodniczący OPEC powiedział z rana, że za wzrostem cen stoją

uwarunkowania polityczne, a nie brak podaży surowca, która według szacunków

przekracza popyt 1,5 mln baryłek dziennie. Najpierw wywołało to salwę

Reklama
Reklama

śmiechu analityków, gdyż stoi w wyraźnej sprzeczności z wcześniejszymi

wypowiedziami, a potem ropa spadła 2% też rynkom pomagając.

Przy takich nastrojach Greenspan stoi przed nie lada trudnym zadaniem. Widać

po wczorajszej sesji, że oczekiwania na jego optymizm są bardzo wyraźne. Ale

uwaga, wcale nie musi dzisiaj dojść do przełomu. Oczywiście dzisiaj

Reklama
Reklama

Greenspan nie uniknie trudnym tematów, tak jak ostatnio gdy zamiast o

gospodarce mówił o emerytach i zawiódł wszystkich analityków, ale możliwe,

że w szef FED będzie teraz bardzo powściągliwy w wyrażaniu opinii. Po

pierwsze ze względu na dużą niepewność obecnej sytuacji (nie do końca jest

jasne na tym etapie, czy rynkom spodoba się niższa inflacja i brak podwyżek,

Reklama
Reklama

czy rozpędzona gospodarka, nawet kosztem podwyżek stóp), a po drugie ze

względu na zbliżające się wybory prezydenckie i trwającą kampanię -

Greenspan nie będzie chciał dawać kandydatom żadnych haseł wyborczych i jako

rzekomo apolityczny, do listopada na pewno 3 razy pomyśli zanim podzieli się

swoją opinią.

Reklama
Reklama

Ciekawa była wczorajsza ankieta Challenger pokazująca prognozowane

zwolnienia w amerykańskich firmach. Tuż po raporcie z rynku pracy ta

publikacja miała przejść bez echa, ale w sierpniu prognozowana liczba

zwolnień wzrosła do 74,1 z 69,5. To wynik najgorszy od lutego. A gdy

spojrzymy na historyczną średnią i sezonowość, to w sierpniu, jako w jednym

z czterech miesięcy w roku, powinien nastąpić spadek prognozowanych zwolnień

o około 6k do poziomu 52k. To są dane, które pokazują sytuację na rynku

pracy w przyszłości, a nie tylko to co się działo w zeszłych miesiącach.

Dane nie są jakoś dramatyczne, ale warto je zapamiętać, bo pokazują że nie

należy oczekiwać żadnych mocno pozytywnych niespodzianek przy "payrolls" w

następnych miesiącach.

Jak to wszystko wpłynie na nasz rynek ? Widać było wczoraj wyraźnie, że my

żyjemy teraz własnym życiem i zmiana w USA musiałaby być bardzo duża, by

jeszcze przed Greenspanem mieć wpływ na nasz parkiet. U nas dalej dominować

będą dobre nastroje, choć tak jak pisałem choćby wczoraj, nie jestem wcale

przekonany o sile popytu. Na niekorzyść niedźwiedzi niestety taką opinię

znalazłem w jeszcze kilku giełdowych tekstach, co nie napawa optymizmem (co

do pesymizmu :). Byki uwielbiają wspinać się po "ścianie strachu" i dopiero

gdy niedźwiedzie zaczynają prognozować wzrosty, wtedy rozpoczyna się odwrót.

Podsumowując - technika i dynamika trendu obligują do oczekiwania próby

przełamania oporów przy luka

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama