Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 09.09.2004 09:01

Wczorajsza sesja w USA nie należała do zbyt dynamicznych. Rynek akcji nie

podlegał jakimś gwałtownym wahaniom Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Na poziom

cen nie wpłynęło także wczorajsze zainteresowanie sferą makro. Wystąpienie

A. Greenspana oraz Beżowa Księga odcisnęły swoje piętno głównie na rynku

walutowym. Rynek akcji był pod naporem innych informacji. I tak, analitycy

Reklama
Reklama

Bear Stearns obniżyli docelowy poziom indeksu SP500 na koniec 2004. Teraz

jest to 1050 pkt. Przypomnę, że obecny poziom indeksu to okolice 1120 pkt.

Na indeksie DJIA zaciążyła wczoraj Coca-Cola. Spółka podała prognozy, które

odbiegają in minus w stosunku do oczekiwań analityków. Spółka spodziewa się

zarobić w III kw. 2004 r. 38-40c na akcję. Dotychczasowy poziom prognoz

oscylował wokół wartości 49c na akcję. Cena akcji Coca-Coli spadła o 4,8%.

Reklama
Reklama

Rykoszetem dostało się także PepsiCo. które straciło 2,2%. Za to wzrost

zanotował McDonald`s. Jego skala to 1,1%. To wynik wczorajszej informacji o

dynamice sprzedaży sieci. Oracle straciło 1,7% po obniżce rekomendacji

wydanej przez Piper Jaffray. Spadła cena Motoroli (-3,7%), po tym jak

Merrill Lynch obniżył dotyczącą tej spółki rekomendację. Po sesji swoje

plany finansowe przedstawił Texas Instruments. Spółka zarobi więcej niż

Reklama
Reklama

sądzili analitycy, ale przy nieco mniejszych obrotach. Efekt jest jednak

pozytywny. Cena akcji spółki wzrosła o 1,5%.

Już po naszym zamknięciu opublikowana została Beżowa Księga, czyli aktualny

raport o stanie gospodarki USA. Wynika z niego, że tempo wzrostu w wielu

regionach gaśnie, spadają wydatki gospodarstw domowych. To ostatnie objawia

Reklama
Reklama

się w niskiej dynamice sprzedaży detalicznej oraz spadku sprzedaży domów na

rynku pierwotnym i wtórnym. Pocieszającym elementem jest wzrost

zatrudnienia, choć nie jest on jeszcze równomierny. Tezy Beżowej Księgi

zostały przyjęte przez rynki spokojnie. Nie były one bowiem zaskoczeniem.

Znacznie większą reakcję wywołało wcześniejsze wystąpienie A. Greenspana w

Reklama
Reklama

Izbie Reprezentantów. Jego zdaniem osłabienie gospodarki Amerykanie mają już

za sobą. Cieszy wzrost inwestycji, ale martwi niska dynamika popytu

konsumpcyjnego. Wysoka wartość ropy naftowej nie wpłynęła na razie na wzrost

gospodarczy. Spadły oczekiwania inflacyjne. To ostatnie najprawdopodobniej

wpłynęło na spore osłabienie amerykańskiej waluty.

Reklama
Reklama

Wczoraj GUS podał dynamikę PKB Polski w II kw. Rynek oczekiwał, że będzie to

mniejszy wzrost niż w I kw. i wyniesie ok. 6,0%. Zdaniem GUS jest to +6,1%,

czyli wartość zbliżona do prognoz. Jednak dane nie wzbudziły zachwytu.

Największym mankamentem jest dynamika inwestycji, która nie osiągnęła

poziomów wcześniej prognozowanych przez analityków. Znaczna część wzrostu to

wynik dobrej sytuacji w wymianie handlowej, a przede wszystkim pozytywnie

oddziałuje mocny eksport. W efekcie dane przyjęto chłodno, co zaowocowało

spadkiem wartości złotego. Nie był on jednak głęboki, a wieczorem ponownie

doszło do jego umocnienia.

Nasza sesja najprawdopodobniej rozpocznie się od poziomu zbliżonego do

wczorajszego zamknięcia. dalszy jej przebieg zależy od kondycji popytu. ta

wczoraj była zmienna. W sumie dwie akcji pozwoliły na zamknięcie na plusach,

ale przebieg końcówki sesji nie może nie pozostawiać wątpliwości. Nie

wykluczam pojawienia się kolejnego impulsu popytu, ale to będzie tylko

impuls. Na szerokie długotrwałe kupno popyt jest za słaby. Kontrakty.gif

Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama