Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 15.09.2004 08:59

Wczorajsza sesja w Stanach raczej nie wpłynie na nasz rynek w znaczący

sposób. Nie wpłynie, bo nie wydarzyło się wczoraj nic, co mogłoby nas

zainteresować. Indeksy nie podlegały większym zmianom i zakończyły notowania

w pobliżu zamknięcia z poprzedniego dnia Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Spokojne zachowanie może na pierwszy rzut oka zaskakiwać. W końcu tuż przed

Reklama
Reklama

sesją rynek otrzymał dość słabe dane makro. Dynamika sprzedaży detalicznej

była wprawdzie zgodna z oczekiwaniami, ale deficyt na rachunku bieżącym

okazał się znacznie większy od prognoz. Nie zmartwiło to jednak inwestorów.

Można podejrzewać, że po ostatnich danych dotyczących deficytu w bilansie

handlowym, a zwłaszcza poprzedniej jego publikacji, inwestorzy byli

przygotowania na wartość słabszą od oficjalnych oczekiwań. Rynek miał już w

Reklama
Reklama

cenach rozczarowanie.

Bykom pomagały wczoraj m.in. spółki internetowe. Przypomnę, że eBay

(+2,5%)otrzymał wczoraj prezent w postaci pozytywnego raportu od Goldman

Sachs. Zyskiwał także Yahoo (+4%) po zapowiedzi przejęcia Musicmatch za 160

mln dolarów. Wśród spółek wchodzących w skład indeksu DJIA dobrze radził

sobie MsDonald`s (+1,6%). To wynik podniesienia kwoty dywidendy o 38% do

Reklama
Reklama

poziomu 55c na akcję. Optymizm był hamowany przez wzrost cen ropy naftowej,

który był efektem aktywności huraganu Iwan na obszarze zatoki meksykańskiej

oraz ataków sabotażowych na terenie Iraku. Oczywiście także część spółek

była powodem braku większych wzrostów. Przykładem może być choćby Office

Depot, który ostrzegł, że wynik w III kw. będzie prawdopodobnie mniejszy od

Reklama
Reklama

wcześniejszych prognoz. Przyczyną nie są jakieś problemy z kosztami, a słaba

sprzedaż, co inwestorom nie podoba się w dwójnasób. W efekcie cena papierów

HD spadła o 6,8%.

Po sesji zyskał Oracle (+2,8%) po publikacji wyników finansowych. Spółka w

ostatnim kwartale zarobiła 10c na akcję przy prognoza 9c. Stracił za to

Reklama
Reklama

Xilinx (-4,2%) po zapowiedzi władz spółki, że spodziewany jest spadek

kwartalnej sprzedaży o 5-7%. To raczej nie jest miłe zaskoczenie dla

inwestorów, którzy kierowali się wcześniejszą projekcją dynamiki sprzedaży,

która mówiła o wzroście o 2-4%. Obecnie kontrakty w Stanach notuje

niewielkie spadki węglem fair value. Znacznie większe spadki dotknęły jednak

Reklama
Reklama

rynków azjatyckich. NIKKEI traci 1,2%, a indeks w Hong Kongu 0,6%.

To ostatnie może sprawić, że zaczniemy nasze notowania nieco poniżej

wczorajszego zamknięcia. Dalszy przebieg sesji jest już zagadką. Wiele

zależy od podaży. Wczoraj przez krótką chwilę przyjęła ona postawę aktywną,

co szybko przełożyło się na spadek cen. Równie szybko jednak cofnęła się, co

pozwoliło popytowi odrobić znaczą część strat. Zatem nawet słabsze otwarcie

nie wyklucza kolejnej walki w okolicach szczytów. Kontrakty.gif Indeks.gif

Można przyjąć, że ponownie będziemy się wahać w przedziale wyznaczonym przez

ostatnie sesje. Dziś mamy w planie kilka ciekawych publikacji. O 14:30

przygrywka - wskaźnik aktywności gospodarczej w rejonie Nowego Jorku (Empire

State Mfg Index) oraz dynamika zapasów przedsiębiorców. Kwadrans po 15:00

dostaniemy "dane właściwe", czyli dynamikę produkcji przemysłowej w USA oraz

tamtejsze wykorzystanie mocy produkcyjnych. Najprawdopodobniej to te dane

ustawią sesję w za oceanem, a naszą końcówkę. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama