Sama decyzja nie była zaskakująca (podwyżka stóp o 25 pkt bazowych), podobnie komunikat - potwierdzenie, że gospodarka utrzymuje się na ścieżce stabilnego wzrostu, zagrożenie wzrostem inflacji nie jest duża a proces podwyższania stóp będzie przebiegać w zrównoważonym tempie. Mimo wszystko reakcja rynku była pozytywna. Tyle, że trudno na jej podstawie oczekiwać dalszej poprawy notowań. W ostatnim czasie inwestorzy mieli tendencję do ignorowania gorszych informacji. Jeżeli w najbliższym czasie nie będą pojawiać się jednak pozytywne, rynek może spadać pod własnym ciężarem. Już za dwa tygodnie rozpocznie się publikacja wyników kwartalnych. Mając na względzie fakt, że ceny ropy utrzymywały się w tym okresie na wysokim poziomie, wyniki w niektórych przypadkach mogą okazać się słabsze od oczekiwań. Przed publikacją wyników niektóre spółki mogą również zdecydować się na obniżenie prognoz. W sytuacji technicznej rynku, po wczorajszej sesji, niewiele się zmieniło. Indeksy znajdują się blisko ostatnich szczytów a szybkie wskaźniki pokazują wykupienie rynku (nie jest tak w przypadku DJIA). Dzisiaj żadnych danych makro nie będzie, inwestorzy w dalszym ciągu będą więc reagować na wczorajsze posiedzenie FOMC. Pewien wpływ na sentyment rynkowy może mieć zachowanie ceny ropy (wczoraj rosła).

Sesja w USA najprawdopodobniej będzie mieć neutralny wpływ na nasz rynek. Wczorajsze notowania miały zmienny przebieg. Początek był dość optymistyczny - rozpoczęło się szybkiego wzrostu, który został jednak równie szybko wyhamowany. Po niespełna pół godzinie handlu, rynek zaczął już opadać. Zwyżka w początkowej fazie, w przypadku WIG20, zakończyła się nieco poniżej piątkowego szczytu. Osłabienie, jakie miało miejsce w dalszej części sesji, zakończyło się z kolei na poziomie poniedziałkowego minimum. Z tego poziomu w końcówce sesji doszło do lekkiego odbicia. Na wykresie indeksu ukształtowała się czarna świeca z obustronnymi cieniami. Obroty wyraźnie wzrosły, pewien wpływ na to miała jednak duża transakcja na Pekao (ok. 35 mln zł). Żadna ze stron nie pokazała wczoraj wyraźnej przewagi. Na wyższym poziomie popyt był mało aktywny, na niższym wstrzymywała się podaż. W takiej sytuacji, los koniunktury w krótkim terminie, najprawdopodobniej będzie zależeć od zachowania rynków zagranicznych. A tam długość ostatnich fal wzrostowych, jak tez wykupienie rynku, przemawia za spadkową korektą w najbliższym czasie. Jeżeli taka korekta wystąpi, to WIG20 skieruje się prawdopodobnie do dolnej linii pięciotygodniowego kanału wzrostowego - ok. 1795 pkt. Po wczorajszej sesji szybkie wskaźniki, takie jak oscylator stochastyczny czy MACD (Tema), utrzymują sygnały sprzedaży.