Na osłabienie naszej waluty ma wpływ dalsza korekta kursu po ostatnio notowanych wzrostach. Częściowo też wpływ na pogorszenie nastrojów na rynku PLN miała dzisiejsza uchwała sejmu, która wzywa rząd do likwidacji zagranicznej transzy w prywatyzacji największego banku - PKO BP. Należy przypomnieć, iż wartość całej prywatyzacji szacuje się na ok 5-6 mld zł, z czego 35 proc. miało być przeznaczone jest dla zagranicznych inwestorów. Zamieszanie wokół tego projektu nie sprzyja polskiej walucie. Prywatyzacja ta jest kluczowa dla zaplanowanych wpływów budżetowych z tytułu prywatyzacji.

Na spadek kursu naszej waluty częściowo miało też wpływ stanowisko europejskiego urzędu statystycznego Eurostatu, który podtrzymuje, iż Polska nie będzie mogła klasyfikować aktywów Otwartych Funduszy Emerytalnych jako części sektora finansów publicznych.

Rynek oczekuje na dane dotyczące cen żywności w pierwszej połowie września i oczekuje na przyszłotygodniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. W sierpniu inflacja wyniosła 4,6 proc. r/r, czyli tyle samo jak w lipcu i według części członków RPP najgorsze już za nami. Rynek przewiduje jednak, iż na najbliższym posiedzeniu stopy zostaną podniesione o 25 pkt. bazowych.

Dziś o 14.30 poznaliśmy dane ze Stanów Zjednoczonych dotyczące dynamiki zamówień na dobra trwałe. Spadła ona o 0,5 proc. czyli więcej niż oczekiwano (-0,3 proc.). Kurs EUR/USD zareagował dość gwałtownie na te dane i zwyżkował chwilowo do poziomu 1,2350. Na otwarciu sesji europejskiej kurs EUR/USD konsolidował w okolicy poziomu 1,2270.