Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 06.10.2004 18:54

Sesja miała dzisiaj dwa etapy. Pierwszy do godziny 15:00 i potem ostatnia

godzina notowań, w czasie której zrobiliśmy 1/3 obrotów z całej 6-cio

godzinnej sesji.

Tak nietypowy rozkład aktywności i zmienności w ciągu dnia spowodowany był

opublikowanym prospektem PKO BP. Wyraźnie większość funduszy odpuściła sobie

Reklama
Reklama

dzisiaj handel właśnie z tego powodu. Cały rynek od kilku tygodni żyje tylko

tym wydarzeniem, więc każdy szukał kolejnych niespodzianek odnośnie

konstrukcji oferty. Jak pamiętamy wiele parametrów już zmieniano (wielkość

lokaty prywatyzacyjnej) lub próbowano zmienić (transza zagraniczna). Dzisiaj

już rewelacji nie było, więc trudno żeby sam prospekt miał jakiś wpływ na

rynek. Oczywiście pomijając fakt, spadku aktywności.

Reklama
Reklama

Rynek wrócił do dawnej "świetności" dopiero około 15:00. Powód ? Bardziej

trzeba chyba zgadywać, bo ani to dane makro, ani zachowanie rynków

zagranicznych włącznie z węgierskim BUX, ani żadne inne zaskakujące

informacje spływające na rynek. Co prawda podbudować byki mogła wiadomość,

że CSFB będzie skupować akcje PKO BP "gdyby w trakcie pierwszych 30 dni

notowań akcji PKO BP pojawiła się nagła podaż akcji". Bank mógłby kupić aż

Reklama
Reklama

do 8,33% akcji PKO BP w ramach opcji stabilizacyjnej. Trudno mi jednak

uwierzyć, że ktoś dał się złapać na taki byczy haczyk (choć słyszałem głosy,

że to "musi" oznaczać wzrost kursu), bo przecież przy poprzednich ofertach

były takie same opcje i nigdy nie były wykorzystywane. Dlaczego więc wzrosło

?

Reklama
Reklama

Efekt domina. KGHM rozpoczęła wybicie z kilkugodzinnej konsolidacji, gdy

wszyscy przestudiowali już prospekt i czekali na kolejny ruch. Z racji, że

nie był to przypadkowy wyskok z wąskiego zakresu wahań, ale seria bardzo

dużych transakcji na miedziowej spółce, plus do tego kupno "setki" na TPS,

to tak wyraźna aktywność popytu na głównych spółkach natychmiast wciągnęła

Reklama
Reklama

szerszy rynek. Poszło PEO, dołączył się PKN, a im większe były przy tym

wszystkim obroty, tym optymizm rynku rósł.

Skończyliśmy przy maksach sesji, zostawiają sobie otwartą drogę do ataku na

kwietniowe szczyty. Nie uważam, by fundusze odważyły się to robić przed

piątkowymi danymi z amerykańskiego rynku pracy. Korelacja z USA ostatnio

Reklama
Reklama

ograniczona, ale to zbyt ważna publikacja, by próbować ją tak wyprzedzić.

Wygląda na to, że pobujamy się pod szczytami, czekając jutro na decyzje

banków centralnych (Anglii i EBC), a docelowo na dane o bezrobociu w piątek

o 14:30. Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama