Dzienne minimum odnotowaliśmy na 1,7750, był to jednocześnie poziom najniższy od połowy września. Spadki wartości waluty brytyjskiej były wywołane gorszymi od oczekiwań informacjami o produkcji przemysłowej.

Na wartości tracił japoński jen. Wzrosty cen ropy naftowej wywołują obawy o kondycję gospodarki Kraju Kwitnącej Wiśni. Wczoraj USD/JPY zwyżkował do 111,50 i dopiero od tego poziomu przyszło pewne odreagowanie.

Natomiast EUR/USD porusza się w przedziale pomiędzy 1,2310 a 1,2250. Inwestorzy oczekują przede wszystkim na jutrzejszą publikację raportu z amerykańskiego rynku pracy. Wcześniej poznamy cotygodniowe dane o liczbie nowych bezrobotnych. Oczywiście ich wpływ na rynek jest nieporównywalnie mniejszy niż raportu miesięcznego, jednak dane tygodniowe mogą mieć wydźwięk głównie psychologiczny.

Uczestnicy rynku zwrócą też z pewnością uwagę na rezultaty posiedzenia Banku Anglii oraz Europejskiego Banku Centralnego. Rynkowi analitycy nie spodziewają się zmian w stopach procentowych ustalanych przez te instytucje. Rzecz jasna ważne będą komentarze przedstawicieli banków dotyczące polityki monetarnej. Co do ECB to właściwie nikt nie spodziewa się ruchów stóp w tym roku.