Sesji nie należy jeszcze odbierać jako zdecydowanej oznaki korekty, która zresztą przydałaby się rynkowi, ale niewykorzystana okazja do przebicia ważnego oporu może być zapowiedzią pojawienia się mocniejszych negatywnych sygnałów. Otwarcie wypadło na poziomie 1871 pkt., ale próby jego pokonania były nieskuteczne i kurs szybko cofnął się niżej. W pierwszej godzinie utrzymywał się na plusie, ale kiedy kolejne podejście do powyższej bariery skończyło się niepowodzeniem podaż przystąpiła do mocniejszego ataku. Podążając za osuwającym się indeksem kontrakty zeszły na minus, co było dodatkowym pretekstem dla wyprzedaży. Celem stały się okolice wsparcia na 1847 pkt. i po jego teście tuż powyżej zapanowała krótka stabilizacja. Zaraz po południu popyt przystąpił do odrabiania strat. Kurs wspinał się w górę docierając do 1861 pkt., gdzie nastąpiło lekkie odreagowanie. Po kolejnej próbie sforsowania tego poziomu, która przyniosła mocniejsze naruszenie, znów ożywiły się niedźwiedzie. Efektem tego było nie tylko zatrzymanie zwyżki, ale też ruch spadkowy w okolice poprzednich minimów. Zostały one ostatecznie obronione, choć na zamknięciu rynek nie zdołał mocniej odbić.

Sesja nie jest jeszcze jednoznaczną zapowiedzią wyraźniejszej korekty, jednak daje powody do ostrożności. Kolejna nieudana próba sforsowania oporu na 1871 pkt., który tworzy dolna granica konsolidacji z kwietnia nie jest korzystnym sygnałem, tym bardziej że pozycja do ataku była dla byków bardzo dobra. Jest to ostatnia poważniejsza zapora przed szczytem na 1904 pkt. i takie zawahanie potwierdza, że z jednej strony podaż zamierza aktywnie bronić dostępu do maksimum, a z drugiej popyt zaczyna mieć wątpliwości co do przebicia tak istotnego ograniczenia z marszu. Nie można jeszcze mówić by byki ostatecznie odpuściły test szczytu, gdyż jak na razie bronią pierwszego ze wsparć w połowie poniedziałkowego korpusu na 1847 pkt. Kilka przesłanek sugeruje jednak możliwość kolejnych ataków i przełamania tej granicy. Jedną z nich jest powstała na wykresie negatywna formacja objęcia bessy. Obawy budzi także zachowanie wskaźników, a szczególnie oscylatorów. RSI i %R wyszły ze stref wykupienia dając sygnały sprzedaży, a podobnie mogą wkrótce postąpić CCI i Stochastic. Również ROC nie zdołał anulować negatywnej dywergencji i przy obecnych poziomach test linii sygnału może nastąpić w każdej chwili. Przebicie powyższego wsparcia pogorszy sytuację otwierając drogę dla spadków w obręb okna hossy w strefie 1815-1831 pkt. Zamknięcie luki będzie mocnym sygnałem większej korekty. Oprócz niewielkiej odległości dzielącej kurs od pierwszego wsparcia dziś argumentem dla podaży będzie też słaba sesja w USA. Należy więc oczekiwać, że zwłaszcza w pierwszej części notowania przebiegną pod znakiem spadku, który może przynieść przebicie. W trakcie dnia możliwe jest uspokojenie sytuacji i chociaż będzie trudno o większe odbicie, to górna granica okna nie powinna być raczej zagrożona zdecydowanym atakiem.

Bieżące poziomy - FW20Z4

Wsparcia - 1847, 1831, 1826

Oporu - 1861, 1871, 1890