Na godzinę przed zamknięciem rynków indeksy dotarły do poziomów poniedziałkowych zamknięć i w tych okolicach pozostały już do końca sesji. Obroty były wyższe od poniedziałkowych, mieściły się jednak poniżej średnich miesięcznych. Po sesji wyniki opublikowały Intel i Yahoo!. W obu przypadkach były nieco lepsze od oczekiwań. Kursy akcji obu spółek w handlu posesyjnym zwyżkowały, a AHI zakończyło wzrostem o 0,37%.

Sesja na naszym rynku była bardzo słaba. Rynek zaczął blisko poniedziałkowego zamknięcia, atmosfera w Eurolandzie była jednak kiepska i szybko zaczęło się osuwanie. Z dużych spółek najsłabiej zachowywał się KGHM, na kursie ciążył pierwszy od kilku tygodni większy spadek ceny miedzi. Stopniowo dołączały kolejne spółki - dużą podaż widać było na Pekao, pogarszała się TPSA i PKN. Po dwóch godzinach handlu WIG20 spadł już do 1800 pkt i blisko tego poziomu rynek wszedł w dłuższą konsolidację. Ostatnia godzina znowu była słabsza - zbliżający się koniec sesji skłonił część inwestorów do zamykania pozycji bez względu na to, co działo się na zachodzie. W końcówce notowań można wręcz było mówić o panicznej wyprzedaży. Na wykresie WIG20 ukształtowała się wysoka czarna świeca, przy bardzo wysokich obrotach. Indeks przełamał linię dwumiesięcznego trendu wzrostowego. W cenach zamknięcia indeks dotarł bardzo blisko dołka z 27 września - 1781,8 pkt. Można przypuszczać, że bliskość tego poziomu sprowokuje dziś rynek do odbicia. Silnym oporem jest jednak już poziom 1800 pkt (połowa wysokości wczorajszej świecy). Bez względu na to, jakie były powody wczorajszego spadku (realizacja zysków przez zagranicznych inwestorów czy też opróżnianie portfeli pod PKO BP), sentyment rynkowy w krótkim terminie wyraźnie się pogorszył. Znaczna część inwestorów na pewno dostrzeże podobieństwo do spadku z 22 kwietnia i będzie się obawiać kontynuacji przeceny w perspektywie najbliższych tygodni. Chęć do kupna akcji będzie zatem zdecydowanie mniejsza. Jeżeli faktycznie będzie realizował się scenariusz kwietniowy, to na najbliższych sesjach można oczekiwać konsolidacji WIG20 w przedziale ok. 1770 - 1800 pkt. Po takiej konsolidacji rynek powinien wybić się dołem. Scenariusz dosyć prosty i prawdopodobnie oczekiwany przez większość uczestników rynku. Paradoksalnie może się więc nie zrealizować.