Nie można wykluczyć, że ograniczenia te będą w kolejnych dniach nadal wyznaczać zasięg wahań. Otwarcie przyniosło wzrost i wypadło na ważnej granicy 1800 pkt. Rynek szybko ruszył do góry zbliżając się do strefy podażowej w obrębie 1808-1811 pkt. Tuż poniżej doszło jednak do zatrzymania zwyżki i osłabienia. Kurs osuwał się w dół znosząc cały wcześniejszy wzrost i docierając do poprzedniego zamknięcia. W jego pobliżu miała miejsce próba odreagowania, ale nie potrwała długo i kolejny spadek zakończył się nie tylko przejściem na minus, ale też testem wsparcia na wysokości 1794 pkt. Pomimo naruszenia podaż nie potrafiła jednak wykorzystać szansy i po krótkiej stabilizacji rynek powrócił nad ten poziom. Początkowo konsolidacja przeniosła się tylko nieco wyżej, ale kolejny nieudany test przyniósł wreszcie większe ożywienie byków. Kurs zaczął mocniej odrabiać straty, a lepsze od oczekiwań dane z rynku pracy w USA dały impuls dla przyspieszenia zwyżki. W ostatniej godzinie dotarła ona do testowanego rano oporu, który tym razem został silniej zaatakowany. Dolna granica padła bez problemu, ale górna stała się wystarczającą zaporą dla wzrostu. W końcówce doszło do osłabienia i ostatecznie bariery nie udało się przełamać.

Sesja nie daje wyraźnych wskazówek co do kierunku w najbliższym czasie. Z jednej strony popyt nie był w stanie uporać się z pierwszymi oporami, którymi są zamknięcie i maksimum świecy z wtorku w przedziale 1808-1811 pkt. Jednocześnie jednak lekko pozytywną wymowę ma druga z rzędu obrona wsparcia na wysokości 1794 pkt., które wyznacza połowa tego korpusu, dzięki czemu nadal są szanse na poprawę. Nawet w razie pokonania powyższej bariery nie będzie jednak można jeszcze mówić o mocniejszych sygnałach kupna. W przedziale 1818-1820 pkt. położone są bowiem znacznie silniejsze ograniczenia. Są nimi połowa długiej czarnej świecy z 12 października i 50% zniesienia ostatniej fali spadkowej. Dopiero zdecydowane wyjście powyżej otworzy drogę dla większego ruchu wzrostowego, ale w perspektywie najbliższych kilku sesji jest to raczej mało prawdopodobne. Mało klarowna jest też sytuacja wskaźników. Najszybsze oscylatory po wygenerowaniu sygnałów kupna pną się w górę, ale np. Stochastic jest już w strefie wykupienia. Powodów do optymizmu nie dają natomiast MACD, który opada w kierunku poziomu równowagi, czy TRIX także wyraźnie zniżkujący. Powyższe przesłanki nie przemawiają więc jednoznacznie za określonym wariantem i w tej sytuacji możliwa jest dalsza stabilizacja. Poza wspomnianym wsparciem istotnym ograniczeniem dla spadków jest druga z linii trendu Fibonacciego, obecnie na 1780 pkt., której przebicie może dać impuls dla mocniejszego spadku. Dzisiejsza sesja także nie zapowiada się na rozstrzygającą i należy liczyć się z tym, że upłynie pod znakiem dalszej stabilizacji. Popyt może wprawdzie starać się testować najbliższe opory, ale w ich okolicach powinna nastąpić aktywniejsza obrona.