Słabo spisywał się sektor farmaceutyczny, w którym spadkom przewodziły Merck, po ogłoszeniu niezbyt dobrych wyników kwartalnych oraz Eli Lilly. Znacznie lepiej zachował się natomiast rynek technologiczny Nasdaq. Bardzo dobrze prezentował się aukcyjny portal eBay, którego zyski zwiększyły się o 80%. Podbiło to oczekiwania co do wyników innych liderów tego segmentu, a zwłaszcza Amazon.com oraz Google. W przypadku tego pierwszego inwestorów spotkało jednak rozczarowanie, gdyż zarówno sprzedaż, jak i zyski były nieco niższe od oczekiwań. Google natomiast sprostało pozytywnym oczekiwaniom i w handlu posesyjnym kurs wzrósł o prawie 8.5%. AHI spadł ostatecznie o prawie 0.3%. Na zamknięciu DJIA stracił 0.2%, zaś Nasdaq Composite zwyżkował o 1.1%. Na wykresie pierwszego ze wskaźników uformowała się jednak świeca z długim dolnym cieniem, która jest już drugą z rzędu tego typu. Może to świadczyć o próbach wyhamowania spadków, co ma tym większe znaczenie, że mają one miejsce w pobliżu istotnego wsparcia w strefie 9800-9820 pkt.
Zachowanie giełd w USA nie będzie mieć raczej dużego wpływu na przebieg dzisiejszych notowań na naszym parkiecie. Wczorajsza sesja była mało ciekawa i jedynie na początku i w końcówce panował nieco większy ruch. Przez większość dnia dominował marazm w postaci konsolidacji na lekkich minusach. Aktywniejszy popyt jaki pojawił się pod koniec zdołał wyrwać indeks z tego stanu i wyciągnąć go na lekki plus, ale trudno to traktować jako zapowiedź dalszej poprawy, nawet na dzisiejszej sesji. Z jednej strony mało klarowna w ostatnim czasie atmosfera na parkietach amerykańskich, a z drugiej oferty PKO BP i WSiP są elementami które ograniczają aktywność i na rynku wtórnym i taki stan może utrzymać się również w najbliższych dniach. Należy liczyć się z możliwością dalszej stabilizacji, którą sugeruje również sytuacja techniczna. Ostatnie dwa dni indeks spędza w przedziale wyznaczonym przez pierwsze w poważniejszych ograniczeń. Lekko pozytywną wymowę ma skuteczna obrona wsparcia w połowie wtorkowej świecy na wysokości 1786 pkt. Jednocześnie jednak zaporą dla wzrostów jest poziom 1800 pkt., gdzie znajduje się połowa czarnego korpusu z 12 października. Obecny układ daje pewne szanse sforsowania tego oporu, ale nie będzie to zdecydowany sygnał kupna. Na wysokości 1810 pkt. znajduje się bowiem znacznie silniejsza bariera podażowa, którą jest 50% zniesienia ostatniego ruchu spadkowego. Niejednoznaczne wskazania płyną także ze strony wskaźników. Na CCI i %R aktualne są sygnały kupna, a ich obecne położenie daje jeszcze miejsce na wzrosty. Do strefy wykupienia wszedł już natomiast Stochastic. Nieco większe obawy budzić może ROC, który po nieskutecznym teście linii równowagi powrócił do trendu spadkowego. Te elementy potwierdzają więc możliwość dalszej konsolidacji pomiędzy powyższymi ograniczeniami. Dzisiejsza sesja też może zacząć się bez większych zmian. Można wprawdzie oczekiwać, że popyt będzie starał się testować granicę 1800 pkt., ale w jej pobliżu powinna pojawić się aktywniejsza podaż. W takcie dnia może to przynieść stabilizację, a większego ruchu można oczekiwać w dalszej fazie notowań.