Do jej zrealizowania potrzebne jest pokonanie 1,2770, co dałoby sygnał do dalszych wzrostów EUR/USD. Silnym oporem pozostają obecnie poziomy 1,2835 (maksimum z wczoraj) oraz historyczne szczyty na 1,2925.

Tak jak się można było tego spodziewać wśród europejskich polityków podnoszą się już głosy krytyki wobec obecnego poziomu wartości euro względem dolara. Wczoraj niemiecki kanclerz G. Schroeder stwierdził, że obserwowane wzrosty wartości notowań euro są niepokojące. Można oczekiwać, że kolejne dni przyniosą więcej takich komentarzy. Naszym zdaniem nie będą one miały znaczącego wpływu na zachowanie inwestorów zwłaszcza w dłuższym okresie.

Wczoraj poznaliśmy informacje o nastrojach amerykańskich konsumentów. Konstruowany przez instytut Conference Board indeks mierzący te nastroje wyniósł 92,8 pkt. co było wartością niższą niż spodziewali się tego analitycy. Nie zdołało to jednak doprowadzić do dalszej zwyżki na rynku EUR/USD. Dziś poznamy natomiast kolejne dane gospodarcze z USA. Będzie to wartość wrześniowych zamówień na dobra trwałego użytku. Oczekuje się ich wzrostu o 0,5%.