Wydaje się jednak, że taka korekta była po prostu konieczna, aby zwyżki mogły być kontynuowane. Już podczas sesji azjatyckiej i dziś na otwarciu handlu w Europie notowania tej pary powróciły do 1,2740. Silne wsparcie to wczorajsze minima na 1,2680.
Pewnym wsparciem dla wartości dolara stały się spadające wczoraj ceny ropy naftowej. Również korzystne dane jakie napłynęły z amerykańskiego rynku budowlanego były zachętę do realizowania zysków z długich pozycji w EUR/USD. Dziś poznamy natomiast dane o liczbie nowych bezrobotnych w USA i będzie to właściwie jedyna istotna publikacja.
Wszyscy pilnie wsłuchują się też w wypowiedzi reprezentantów władz japońskich. Zniżki USD/JPY w okolice poziomu 106,00 zwiększają prawdopodobieństwo, że tamtejsze ministerstwo finansów zdecyduje się w końcu na podjęcie kolejnych interwencji na rynku walutowym. Tradycyjnie już nie należy się spodziewać, by umacnianiu jena mogły zapobiec interwencje werbalne.