Notowania rozpoczęły się od niewielkich spadków, później jednak miała miejsce powolna, ale systematyczna poprawa. Na godzinę przed końcem sesji indeks notowały umiarkowane wzrosty, sama końcówka była jednak nieco słabsza i w rezultacie rynek zakończył blisko środowych zamknięć. Obroty tak na NYSE, jak i na Nasdaq?u nieznanie obniżyły się, w obu przypadkach przekraczały jednak średnie z ostatniego miesiąca. W handlu posesyjnym niewiele się działo - AHI zakończyło spadkiem o 0,03%. Na wykresach indeksów ukształtowały się świece z obustronnymi cieniami, wskazujące na pewną polaryzację opinii (zwłaszcza w połączeniu z relatywnie wysokimi obrotami). Nasdaq Composite dotarł zaś do poziomu lokalnego szczytu sprzed dwóch tygodni oraz do górnej linii ponad półrocznego kanału spadkowego. Szybkie wskaźniki w przypadku wszystkich indeksów dotarły do stref wykupienia. Dzisiaj ważne dla rynku będą dane dotyczące wzrostu PKB w trzecim kwartale. Oczekiwania są dość optymistyczne. Jeśli będą gorsze od przewidywań mogą stać się pretekstem do spadków.

Sesja w USA nie wpłynie w istotny sposób na nasz rynek. Sam przebieg wczorajszej sesji był bardzo zmienny. Zaczęło się od umiarkowanego wzrostu, potem rynek wszedł w konsolidację. Mniej więcej w połowie sesji pojawiła się informacja o podwyżce stóp w Chinach i wtedy rozpoczęła się wyraźniejsza przecena KGHM i PKN. Pozostałe spółki zachowywały się jednak dość spokojnie, a na TPSA i Pekao widać było znaczną przewagę popytu. Słabe zachowanie KGHM i PKN wystarczyło jednak do tego, aby wyraźnie ściągnąć WIG20. W konsekwencji na wykresie indeksu ukształtowała się wysoka czarna świeca z dolnym cieniem. Świeca ta została uformowana przy najwyższych od trzech tygodni obrotach. Obraz techniczny nieco się pogorszył. Wczorajszy wzrost WIG20 został wyhamowany niemal dokładnie na poziomie ubiegłotygodniowego maksimum (1810 pkt). Zwrot z tego poziomu należy odbierać więc dosyć negatywnie. Z kolei spadek w drugiej części sesji został wyhamowany nieco powyżej ostatniego minimum na 1770 pkt. W przypadku wskaźników technicznych nie doszło jednak do wyraźnych zmian. W takiej sytuacji najważniejszą przesłanką, co przyszłego ruchu na rynku może być wybicie indeksu z obszaru 1770 - 1810 pkt. Po wczorajszej sesji wzrosło nieco niebezpieczeństwo wybicia dołem.