Obecny prezydent jest zwolennikiem wysokiego wzrostu gospodarczego (utrzymywanie rekordowego deficytu budżetowego), a co za tym idzie, również niskich stóp procentowych, co w tym układzie amerykańskiej walucie pomagać nie może. Na dzisiaj również zapowiada się ciekawy dzień, bowiem otrzymamy nieco informacji makroekonomicznych ze Stanów. Będą to wydajność pracy oraz cotygodniowe dane dotyczące ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych. Dane te powinny jednak przykuwać dziś nieco większą uwagę, bowiem są one publikowane w przeddzień bardzo ważnego raportu z rynku pracy, z którym zapoznamy się jutro.
EUR/USD
Wczorajsze osłabienie dolara spowodowało podejście cen po raz trzeci w rejon oporu, który zlokalizowany jest w okolicach 1.2830/40. Jeśli udałoby się trwale wybić wyżej, to będziemy świadkami kolejnej fali aprecjacji europejskiej waluty. Jeśli jednak kupujący euro nie zdołają się ponownie przebić przez wspomniany opór, to dolar umocnić się powinien do okolic dolnego ograniczenia konsolidacji z ostatnich dwóch tygodni, czyli ok. 1.2660.
USD/JPY
Wczoraj doszło na rynku dolarjena do próby sforsowania linii trendu spadkowego, jednakże można obecnie mówić jedynie o jej nieznacznym naruszeniu, bowiem do akcji szybko przystąpili kupujący japońską walutę. Ceny zatem nadal znajdują się pod oporem, który aktualnie zlokalizowany jest na poziomie 106.40. Wsparcia doszukiwać należałoby się przy cenie 106.00 oraz nieco niżej również przy 105.74. Wybicie poza któreś z tych ograniczeń powinno wyznaczyć dalszy kierunek zmian. Ze względu na niewielki zakres korekty trendu deprecjacji dolara, nadal przewagę mają posiadacze japońskiej waluty.