Ciekawe zapowiadają się w tym układzie najbliższe dni, gdyż kurs jest bardzo blisko pierwszego mocniejszego wsparcia, gdzie z kolei należy oczekiwać większej aktywności popytu. Tak jak można było liczyć sesja zaczęła się na plusie, od testu ważnej strefy 1867-1873 pkt. Naruszenie dolnej granicy nie stało się jednak impulsem dla kontynuacji wzrostów pomimo, że na giełdach zachodnich panowała stosunkowo dobra atmosfera, a oczekiwania reelekcji G. Busha podbijały ceny kontraktów amerykańskich. W rezultacie przez pierwszą godzinę kurs stabilizował się tuż poniżej oporu. Kiedy jednak tuż po rozpoczęciu kasowego indeks zaczął szybko usuwać się niżej i przeszedł na minus, na terminowym zaczęło się wyraźniejsze osłabienie. Dość łatwo kurs przedostał się do poprzedniego zamknięcia na 1856 pkt., gdzie doszło do odbicia. Była to jednak niewielka korekta, a celem kolejnej fali spadkowej stał się poziom 1848 pkt. Dopiero tu popyt ożywił się broniąc istotnego poziomu 1845 pkt. przed mocniejszym atakiem. Przez ponad dwie godziny rynek odrabiał straty, ale wzrost miał miejsce przy małym wolumenie i nie był zdecydowany. Tuż ponad poziomem odniesienia doszło do wyhamowania zwyżki i po kilkudziesięciominutowej stabilizacji rynek znów zaczął słabnąć. W końcówce poprzednie minimum zostało przebite, co skutkowało mocnym testem wsparcia na 1845 pkt. Naruszenie zmobilizowało popyt, który wprawdzie z trudem, ale zdołał ostatecznie je utrzymać.

Spadek ma lekko negatywną wymowę biorąc pod uwagę fakt, że nastąpił w pobliżu ważnych oporów. Jednym z nich jest strefa 1867-1873 pkt. wyznaczona przez październikowe maksima w cenach zamknięcia i intraday oraz linię łączącą szczyty z 7 października 2 listopada. Ostatnia z tych barier jest jednocześnie górną granicą kanału spadkowego, która aktualnie biegnie na 1863 pkt. Teoretycznie więc wczorajszy zwrot i nieudane wybicie górą może zapowiadać powrót do dolnego poziomu kanału i daje duży potencjał dla spadków, ale na obecnym etapie przesądzanie takiego scenariusza jest przedwczesne. Nie pozwala na to chociażby większość z obecnych sygnałów technicznych potwierdzających przewagę popytu. Należy do nich pozytywny układ wskaźników. MACD i ROC po wygenerowaniu sygnałów kupna kontynuują wzrosty, a wczoraj dołączył do nich TRIX wychodząc nad linię równowagi. Oprócz tego w pobliżu znajduje się najważniejsze obecnie wsparcie w postaci okna hossy w przedziale 1834-1845 pkt., która powinna być aktywnie broniona w razie mocniejszych testów. Zanegowanie tych sygnałów będzie więc wkrótce trudne i dość prawdopodobna jest kilkudniowa stabilizacja pomiędzy powyższymi ograniczeniami. Na dzisiejszej sesji pozytywny wpływ może mieć zwyżka w USA mogąca pomóc nie tylko w skutecznej obronie luki, ale też w próbie odrobienia wczorajszych strat. Zwłaszcza w pierwszej fazie notowania mogą więc przynieść lekką poprawę, ale w okolicach górnej granicy kanału należy liczyć się z uspokojeniem i wejściem rynku w stabilizację, która może potrwać dłużej.