Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 04.11.2004 15:50

Sesja w USA mogła wczoraj wzbudzić mieszane uczucia (mocny wzrost, ale

powinien być większy), więc sesję zaczęliśmy bez wyraźnego kierunku. Plusem

dla byków był fakt szybkiego oddalenia niebezpieczeństwa zakrycia luki hossy

z wtorku, ale na nic więcej popytu dzisiaj nie było stać.

Weszliśmy więc w trend boczny, w którym obroty były bardzo niskie, a handel

Reklama
Reklama

skupiał się na kilku wybranych największych spółkach. Co dalej ? Można pisać

o danych makro w Eurolandzie i USA, o decyzjach banków centralnych,

widocznej dużej podaży na TPS, czy zachowaniu mniej ważnych spółek. Ale tak

naprawdę przez pierwsze 4 godziny sesji nic ważnego się na rynku nie działo

i nic nie miało poważniejszego wpływu na notowania.

Fajerwerki wystrzeliły dopiero tuż po 14:00. Któryś z funduszy bardzo

Reklama
Reklama

agresywnie zaczął wyrzucać PEO z portfela, a za chwilę poszła za tym lawina

podaży na pozostałe banki. Reszta spółek nurkująca na południa była tylko

konsekwencją tego zachowania. Wyglądało to tak, jakby na rynek spłynęła

jakaś dramatyczna informacja i to uruchomiło podaż. Podaż bardzo agresywna i

spadek właśnie wynikał z wyprzedaży, a nie odstawienia popytu. Prawda jednak

jest taka, że żadnych nowych informacji nie dostaliśmy, a wyprzedaż

Reklama
Reklama

zainicjował któryś z funduszy, który policzył swój udział w powiększonej

puli akcji PKO BP i z równania wyszła za duża ilość bankowych akcji w

obecnym portfelu. Długo trwało to liczenie i reakcja trochę późna, ale może

zupełnie nie w tym leży motyw przeceny. Innego logicznego ja jednak nie

widzę.

Reklama
Reklama

Oczywiście mówię o zainicjowaniu przeceny, bo późniejsza jej faza to już

podaż od techników, którzy przestraszyli się zamknięcia luki hossy.

Faktycznie jest się czego bać, bo taki sygnał w drugim tygodniu października

zapowiadał głęboką korektę, a przecież zamknięcie luki hossy niezależnie

jakim powodem wywołane, odbywało się na ogromnych obrotach (cała sesja 508

Reklama
Reklama

mln). Skoro nawet z takim popytem niedźwiedzie sobie radzą, to kondycja

rynku nie jest najlepsza. Na jutro nie pomoże też KGHM, który w tej chwili

podał zysk tylko 248 mln przy oczekiwaniach rynkowych 407 mln. Wszystko to

nie rysuje optymistycznego scenariusza na jutro, ale wcale nie zamierzam

straszyć. Gwałtowne zmiany nastrojów są ostatnio bardzo częste i choć

Reklama
Reklama

sytuacja niedźwiedzi jest po takiej sesji znacznie lepsza, to nie

wypatrywałbym już teraz kolejnej fali spadkowej. Jutro aktywność zmniejszać

będzie wyczekiwanie na PKO BP i dodatkowo raport z rynku pracy dopiero o

14:30. To wszystko nie zachęca teraz do mocniejszych przetasowań w

portfelach funduszy. Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama