Szef ECB Trichet nie wyraził sprzeciwu wobec coraz bardziej umacniającego się euro i stwierdził jedynie, że chaotyczne zmiany wartości walut są niepożądane. Analitycy odczytali tę wypowiedź jako przyzwolenie na dalsze wzrosty notowań EUR/USD. Opinia szefa ECB zgodna jest ze stanowiskiem ministrów finansów ze strefy euro, którzy w połowie października stwierdzili, że mocne euro amortyzuje wzrost cen ropy. Sygnały płynące ze strony gospodarczych decydentów Eurolandu są podstawą twierdzeń, że pokonanie poziomu 1,30 przez parę EUR/USD jest już tylko kwestią tygodni. Warto zaznaczyć, że w lutym br. kiedy notowania euro do dolara zbliżały się do 1,30, ECB bardzo ostro krytykował wzrost wartości wspólnej waluty.

Dziś poznamy dane z rynku pracy USA. Jeżeli okażą się one gorsze od oczekiwań to z pewnością możemy testować kolejne wsparcie na poziomie 1,2930. Ekonomiści oczekują, że w październiku gospodarka USA stworzyła 175 tyś. nowych miejsc pracy wobec 96 tyś miesiąc wcześniej.

Deklaracje prezydenta Busha o zachowaniu dotychczasowego kursu w polityce wewnętrznej są odbierane jako zapowiedź powiększenia deficytu budżetowego ze względu na planowane kolejne obniżki podatków w USA. Ponadto nikt nie spodziewa się, aby wydatki na operację w Iraku miały w najbliższym czasie spaść, co dodatkowo pogarsza sytuację budżetu USA.

Liczba nowych bezrobotnych spadła w USA do 332 tyś wobec 351 tyś tydzień wcześniej. Analitycy wskazują, że spadek ten jest następstwem wzmożonego popytu na pracowników zajmujących się usuwaniem zniszczeń po przejściu huraganów w południowych stanach USA. Wydajność amerykańskich pracowników wzrosła w trzecim kwartale br. o 1,9 procent wobec oczekiwań na poziomie 1,5 procent.