Decyzja Fed o podwyżce stóp o 25 p.b. była zgodna z oczekiwaniami i wczoraj stała się jednym z ważniejszych impulsów dla wzrostów. Przewaga popytu utrzymywała się praktycznie przez całą sesję i dopiero w końcówce sytuacja lekko się uspokoiła, jednak skończyło się na niewielkiej konsolidacji w pobliżu szczytów. Dodatkowym pretekstem dla obozu byków była śmierć Jasera Arafata, co zostało przyjęte jako element, który spowoduje przyspieszenie procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie. Także w handlu posesyjnym utrzymywał się lekko pozytywny sentyment - AHI wzrosło o 0.16%. Na wykresach Nasdaq Composite i DJIA powstały w rezultacie długie białe świece, które przyniosły wybicie z kilkusesyjnych konsolidacji. Pierwszy z indeksów pokonał dodatkowo ważne poziomy oporu w okolicach 2050 pkt. DJIA zbliżył się natomiast do podobnej bariery podażowej na wysokości ok. 10490 pkt.

Sesja w USA powinna mieć lekko pozytywny wpływ na dzisiejsze zachowanie naszego parkietu. Piątkowe notowania zdominował debiut akcji PKO BP. To przede wszystkim na tej spółce koncentrowała się uwaga inwestorów, a o skali zainteresowania świadczy fakt, że już po kilkudziesięciu minutach padł historyczny rekord obrotów na GPW. Ostatecznie obrót na samym tylko PKO BP wyniósł 2.8 mld zł. Reszta spółek pozostawała w cieniu i na szerokim rynku niewiele się działo. Z największych spółek nieco lepsze nastroje towarzyszyły notowaniom Pekao. Lekko straciły PKN i TPSA, a po spadkach cen miedzi na rynkach światowych mocniejsza przecena dotknęła KGHM. Indeks WIG20 zakończył w rezultacie na nieznacznym minusie, a uformowana na wykresie świeca świadczy o niezdecydowaniu. Lekko pozytywnym elementem jest jednak obrona ważnego wsparcia w połowie białego korpusu z wtorku na wysokości ok. 1819 pkt. Pozwala to zachować szanse na poprawę w najbliższym czasie. Dzisiejsze notowania zapowiadają się jednak na w miarę spokojne. Uwaga inwestorów nadal powinna być skupiona na PKO BP, zaś reszta rynku może zachowywać się podobnie jak w środę. Wzmożonej aktywności nie będzie też sprzyjał dłuższy weekend, choć to właśnie jest szansą dla popytu i może ułatwić lekkie odbicie. W pierwszej części możliwa jest więc poprawa i ruch w pobliże maksimów ze środy, czyli 1840 pkt. W tych rejonach należy liczyć się z uspokojeniem i wejściem wskaźnika w konsolidację. Do większego osłabienia nie powinno jednak dojść i można oczekiwać, że sesja zakończy się na plusie.