Opublikowane wczoraj dane o inflacji za październik zaskoczyły wielu ekonomistów - spodziewali się oni inflacji na poziomie 4,2-4,3 procent r/r podczas gdy realne dane ukształtowały się poziomie 4,5 procent wobec 4,4 procent miesiąc wcześniej. Tym samym coraz poważniej mówi się o możliwości kolejnej podwyżki stóp procentowych przez RPP podczas najbliższego posiedzenia rady w listopadzie. W zeszłym tygodniu wypowiedzi członków RPP sugerowały możliwość zakończenia cyklu podwyżek stóp procentowych. Posiedzenie RPP odbędzie się w dniach 23 i 24 listopada.

Ministerstwo finansów zrewidowało swoją grudniową prognozę inflacji do 4,3-4,4 procent wobec 4,0 procent prognozowanych poprzednio.

Na rynku zagranicznym para EUR/USD zwyżkowała z 1,2930 do 1,2980. Wyprzedaż dolara związana jest z obawami inwestorów co do publikowanych dziś danych o przepływach kapitałowych do USA w październiku. Ostatnie dane za wrzesień były najgorsze od 10 miesięcy.

Ministrowie finansów Eurolandu wezwali USA do ograniczenia deficytu budżetowego oraz handlowego, podkreślając jednocześnie, że prowadzona przez Stany Zjednoczone polityka mocnego dolara ma wymiar jedynie retoryczny. Stwierdzili oni także, że gwałtowne zmiany kursów walutowych, jakie obserwowaliśmy w ostatnich tygodniach są niekorzystne dla gospodarki strefy euro. Wypowiedzi te są kontynuacją polityki "słownych interwencji" jaką zapoczątkował szef ECB Trichet stwierdzając, że ostatnie zmiany wartości euro do dolara są "brutalne i niepożądane".