Pomimo, że publikowane wczoraj dane z USA zaskoczyły nieco inwestorów to nie zdołały się one stać wsparciem dla notowań amerykańskiej waluty. Warto jednak odnotować, że wskaźnik cen producentów PPI wzrósł o 1,7% podczas gdy oczekiwania oscylowały w granicach 0,5%. Jednocześnie pilnie obserwowane dane o napływie kapitału zagranicznego na rynki finansowe w USA pokazały, że we wrześniu napłynęło tam 63,4 mld USD, czyli o 4 mld więcej niż miesiąc wcześniej. Dane te nie pomogły jednak umocnić się amerykańskiej walucie. Na rynku zaczyna się mówić o interwencjach banków centralnych dokonywanych nawet już od poziomu 1,30. Pokonanie tego ważnego psychologicznie oporu powinno wywołać dalsze, znaczące wzrosty wartości wspólnej waluty europejskiej.