Takie zachowanie sugeruje więc, że ewentualna dalsza zwyżka będzie jedynie korektą i ostatnich szczytów nie uda się w najbliższym czasie poprawić. Sesja zaczęła się od spadku poniżej wsparcia, jakie znajdowało się na wysokości 1832 pkt. Pierwsze minuty przyniosły zniżkę, ale niebyt mocną i po półgodzinie popyt przystąpił do odrabiania strat. Krótko po rozpoczęciu kasowego kurs powrócił nad wspomnianą barierę, a później także na plus, w czym pomógł wyraźniejszy wzrost indeksu. Nie udało się jednak mocniej zagrozić pierwszym oporom w strefie 1843-1845 pkt., gdyż wskaźnik po kilkudziesięciu zaczął słabnąć, a na co kontrakty też zareagowały spadkiem. Przyniósł on nie tylko ponowne naruszenie wsparcia, ale też nowe dno na wysokości 1822 pkt. Na tym poziomie zaczął się kolejny wzrost, w wyniku którego rynek poprawił poprzednie maksimum. Nowy szczyt nie wypadł jednak wiele wyżej i nie udało się go długo utrzymać. Efektem była następna fala zniżkowa, ale tym razem popyt podjął aktywniejszą obronę bariery na 1832 pkt. W końcówce notowań rynek dotarł do poprzedniego szczytu, jednak skończyło się na teście. Po lekkim cofnięciu zamknięcie wypadło niżej, ale ostatecznie udało się utrzymać atakowane w ciągu dnia wsparcie.
Poza utrzymaniem wsparcia na linii trendu zwyżkowego z sierpnia sesja nie przyniosła nic ciekawego. Powyższa granica znajduje się aktualnie na wysokości 1835 pkt. i chociaż można oczekiwać jej dalszej obrony to jednak niewiele z tego jak na razie wynika. Nie widać bowiem by bliskość tak ważnej bariery była dla popytu impulsem dla większego ożywienia i zainicjowania mocniejszego odbicia. Także coraz niższy w ostatnich dniach wolumen świadczy, że podciąganie rynku ułatwia w pewnym stopniu pasywniejsza podaż. Już pierwszy z oporów na wysokości 1845 pkt., gdzie znajdują się minima z 10 i 12 listopada jest wystarczającą zaporą. Znacznie mocniejsze bariery znajdują się wyżej, a należą do nich linia biegnąca przez maksima z 7 października i 2 listopada położona obecnie na 1858 pkt. oraz październikowe szczyty w strefie 1867-1873 pkt. Powodów do zbytniego optymizmu nie daje również pogarszająca się sytuacja wskaźników. MACD po sygnale sprzedaży osuwa się niżej, a bliski wygenerowania niekorzystnych wskazań jest ROC, który znalazł się właśnie na linii równowagi. Na obu tych indykatorach sygnałem ostrzegawczym są także negatywne dywergencje. Przy obecnych poziomach większych problemów nie powinny też sprawić kolejne testy linii wzrostów. Dzisiejsza sesja może upłynąć w podobnej jak ostatnie atmosferze, czyli pod znakiem niezdecydowania. W pierwszej fazie możliwa jest lekka poprawa, ale przy oporze na 1845 pkt. należy oczekiwać aktywniejszej podaży. W tych rejonach możliwe jest więc wyhamowanie wzrostu i konsolidacja, a w dalszej części także osłabienie. Niewykluczone, że skończy się ono kolejnym testem wsparcia na linii trendu, jednak szanse ponownej obrony są duże.
Bieżące poziomy - FW20Z4
Wsparcia - 1835, 1824, 1818
Oporu - 1845, 1858, 1867