Nie tylko nowe minima, ale też przebicie kolejnych wsparć, w tym granicy 1800 pkt. nie są w najbliższym czasie dobrym prognostykiem dla byków sugerując dalsze osłabienie. Lekki wzrost w USA w połączeniu z poniedziałkową obroną ważnego wsparcia stały się na początku pretekstem dla poprawy. Zapał popytu skutecznie zgasiła jednak dolna granica luki bessy na wysokości 1822 pkt. i po wzrostowym otwarciu kurs konsolidował się tuż poniżej. Ten względny spokój został przerwany, krótko po rozpoczęciu kasowego, na którym indeks zaczął słabnął. Na kontraktach podaż przystąpiła do bardziej zdecydowanych ataków, szybko sprowadzając rynek do poprzedniego zamknięcia. W jego rejonie doszło do odbicia, które jednak było tylko niewielką korektą i kolejny test zakończył się zejściem na minus. Od tego czasu popyt nie miał już wiele do powiedzenia. Kurs osuwał się coraz niżej i na półtorej godziny przed końcem spadki przyniosły przebicie poniedziałkowego dna na 1803 pkt. Próba powrotu powyżej też była bezskuteczna i w końcówce doszło do testu kolejnego ważniejszego wsparcia w strefie 1792-1793 pkt. Udało się je wprawdzie obronić, ale zamknięcie wypadło niewiele ponad górną granicą.

Sesja jest kolejną w ostatnich dniach świadczącą o niewielkim potencjale popytu. Już dolna granica pierwszego z oporów, jaki w strefie 1822-1827 pkt. tworzy poniedziałkowe okno bessy, była bowiem wystarczającą zaporą dla wzrostów, choć po nieco lepszych notowaniach w USA można było oczekiwać bardziej zdecydowanego testu. Przy coraz większej przewadze niedźwiedzi potwierdzonej chociażby kolejnymi minimami kursu, czy przebiciem 61.8% zniesienia wzrostów z października nie jest to więc dobry prognostyk jeśli chodzi o możliwości poprawy w kolejnych dniach. Stosunkowo blisko znajduje się wprawdzie wsparcie w postaci niewielkiej luki hossy z 27 października w przedziale 1792-1793 pkt., ale choć wczoraj udało się je obronić to jednak jest wątpliwe by powstrzymało ono zniżkę na dłużej. Większość sygnałów technicznych przemawia bowiem za dalszymi spadkami, a ewentualne odbicie należałoby w tym układzie traktować jedynie jako korektę. Jedną z negatywnych przesłanek jest zachowanie wskaźników. MACD i ROC wyraźnie osuwają się w dół, a pierwszy z nich zbliża się do poziomu równowagi. Także TRIX kolejnym spadkiem potwierdził poniedziałkowe przebicie średniej. Niektóre szybkie oscylatory są mocno wyprzedane, co w połączeniu z bliskością wspomnianego wsparcia może dać pretekst dla lekkiego odbicia. Uwzględniając jednak ogólny obraz rynku szanse na większy wzrost są w najbliższych dniach niewielkie. Początek dzisiejszych notowań może nie przynieść większych zmian. W trakcie dnia możliwa jest próba podciągnięcia rynku, ale już w połowie wczorajszego korpusu na 1808 pkt. można spodziewać się mocnego oporu. W tym rejonie może też dojść do kolejnego osłabienia i testu luki hossy z końca października.

Bieżące poziomy - FW20Z4

Wsparcia - 1792, 1780, 1774

Oporu - 1803, 1818, 1827