Dalsze wzrosty EUR/USD mogą dziś zostać powstrzymany chyba tylko przez to, że na rynku będzie mniej niż zwykle inwestorów.

Z racji święta w USA na środę przesunięto istotne publikacje danych ekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych. Wczoraj poznaliśmy więc dane mówiące o liczbie nowych bezrobotnych. Obniżyła się ona do 323 tys., czyli była niższa niż spodziewali się tego analitycy. Informacje te nie zdołały poprawić nastawienia inwestorów względem amerykańskiej waluty. Słabiej od oczekiwań wypadł natomiast indeks obrazujący nastroje konsumentów. Konstruowany przez uniwersytet w Michigan wskaźnik ukształtował się w listopadzie na poziomie 92,8, co było wartością niższą od mediany oczekiwań rynku.

Dziś głównym wydarzeniem będzie publikacja niemieckiego wskaźnika aktywności w biznesie - IFO. Oczekuje się, że w listopadzie ukształtuje się on na poziomie nieznacznie niższym niż w październiku, czyli na 94,7 pkt. Dane te poznamy już o 10.00. Po południu inwestorzy zwrócą uwagę na wystąpienia przedstawiciela ECB Issinga, oraz niemieckiego ministra finansów Eichela. Zwłaszcza po niemieckim ministrze finansów można się spodziewać krytycznych uwag dotyczących obecnej sytuacji na rynku walutowym. Politycy europejscy już niejednokrotnie dawali do zrozumienia, że są przeciwni dalszemu umacnianiu się wspólnej waluty. Wypowiedzi takie pozostają jednak przeważnie bez wpływu na rynek.