Przypomnijmy, że na samym początku dnia EUR/USD odnotował historyczne maksimum na 1,3330, jednak potem zdecydowanie się obniżył - przejściowo nawet poniżej 1,3200.

Dużo nerwowości na rynek wprowadziły informacje, że Chiny noszą się z zamiarem zmniejszenia swojego zaangażowania w amerykańskie papiery skarbowe. Wcześniej również Rosja zapowiadała, że planuje zamianę części rezerw walutowych z dolarów na euro. Takie informacje tworzą dodatkowo gorszy klimat dla dolara. Reprezentant chińskiego banku centralnego dementował później te informacje, co przyczyniło się do spadków EUR/USD. Rynek cały czas pilnie przygląda się sytuacji na rynku jena. Zdecydowane spadki USD/JPY coraz czynią coraz bardziej prawdopodobnymi interwencje ze strony Banku Japonii. Póki co właściwie codziennie słyszymy ze strony różnych reprezentantów Japonii zapowiedzi działań na rynku walutowym jeżeli sytuacja będzie tego wymagała.

W tym tygodniu czeka nas cały szereg ważnych publikacji danych ekonomicznych. Najważniejszy będzie publikowany na sam koniec tygodnia miesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. Wcześniej poznamy też informacje o wzroście gospodarczym w USA za 3 kw. 2004, oraz wskaźniki aktywności gospodarczej w przemyśle (Chicago PMI i ISM). Rynek zwróci też uwagę na posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego.