Wczoraj opublikowano dane makroekonomiczne z USA, które pozytywnie świadczą o stanie gospodarki USA. Indeks aktywności w przemyśle wyniósł w listopadzie 57,8 pkt. wobec 56,6 pkt. miesiąc wcześniej. Ekonomiści spodziewali się danych na poziomie 57 pkt. Wszystko wskazuje, że inwestorzy ignorują krótkookresowe dane makroekonomiczne i skupiają się na fundamentalnych problemach gospodarki Stanów Zjednoczonych. Chodzi tu przede wszystkim o rekordowo wysoki deficyt budżetowy i handlowy.
Jeden z przedstawicieli FED Janet Yellen stwierdził, że wysokie ceny ropy oraz deficyt handlowy negatywnie wpływają na rozwój gospodarczy USA. Ekonomista dodał, że możliwe jest zaostrzenie polityki monetarnej przez FED, w wypadku wzrostu presji inflacyjnej. Analitycy odczytali tę wypowiedź jako zapowiedź podwyżki stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu FED, które odbędzie się 14 grudnia.
Hiroshi Watanabe, przedstawiciel władz monetarnych Japonii stwierdził wczoraj, że ECB i Bank Centralny Japonii powinny wspólnie interweniować na rynku walutowym w celu zatrzymania spadku wartości dolara. Większość inwestorów jest jednak zdania, że prawdopodobieństwo przeprowadzenia "wspólnej" interwencji jest bardzo małe.
Dziś ECB ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych. Ekonomiści oczekują, że stopy w Eurolandzie zostaną pozostawione na niezmionionym poziomie.
W piątek opublikowane zostaną kluczowe dane z rynku pracy USA. Analitycy spodziewają się, że liczba nowych miejsc pracy wzrosła w listopadzie o 200 - 220 tyś.