Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl - rynek krajowy

Rząd się niepokoi, a rynek się niczego nie boi. Obiektywno-Subiektywna ocena wydarzeń na rynku złotego 2 grudnia 2004 r. godz. 10:23

Publikacja: 02.12.2004 09:38

Komentarz:

Z dnia na dzień złoty jest mocniejszy. Dzisiaj rano ustanowiliśmy nowe maksima w okolicach 13,8 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu. Kurs dolara spadł w okolice 3,11 zł, a euro 4,15 zł. Nadal widać popyt ze strony zainteresowanych naszą walutą.

Wczoraj po południu klimat na rynku (poza wypowiedziami Leszka Balcerowicza o braku szkodliwości mocnego złotego na gospodarkę, o których pisaliśmy wcześniej) poprawił także wywiad udzielony przez Jana Rokitę, szefa opozycyjnej Platoformy Obywatelskiej. Powiedział on, że liczy na utworzenie po wyborach silnego rządu wspólnie z Prawem i Sprawiedliwością, którego celem byłaby głęboka reforma systemu podatkowego i finansów publicznych, tak aby wprowadzić Polskę do strefy euro przed końcem dekady. Wypowiedź ta mogła rozwiać wątpliwości co do zamierzeń i działań przyszłego gabinetu. Z drugiej jednak strony można było się spodziewać takich stwierdzeń ze strony lidera PO - głównym pytaniem jest to, co na to druga strona, czyli Prawo i Sprawiedliwość i czy uda się dojść do wspólnego konsensusu. Tak naprawdę zatem polityczna niepewność nadal pozostaje.

Nie to jednak zajmuje teraz uwagę rynku. Są nią spekulacje wokół możliwych działań mających zapobiec nadmiernej aprecjacji złotego. Dzisiaj rano premier Marek Belka przyznał, że sytuacja ta jest coraz bardziej niepokojąca i zamierza w najbliższym czasie porozmawiać o tym z bankiem centralnym. Czy jednak to coś przyniesie? Raczej trudno tego oczekiwać i wypowiedź premiera można jedynie traktować jako czysto medialne działanie. Wydaje się, że wpierw musi dojść do wypracowania wspólnego stanowiska w samym rządzie, gdyż ostatnie wypowiedzi ministra Gronickiego wyraźnie odbiegały od stanowiska Hausner-Belka. Podobna sytuacja jest w samym Narodowym Banku Centralnym. Dzisiaj rano agencje ponownie zacytowały wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego, Krzysztofa Rybińskiego, który przyznał, że obecna zmienność kursu złotego jest niepokojąca i mając w perspektywie wejście do systemu ERM-II lepiej by było, gdyby notowania były bardziej stabilne. Dodał także, że spodziewa się, że plan oszczędności Jerzego Hausnera zostanie zrealizowany jedynie w połowie, co może przyczynić się do nieznacznego osłabienia się złotego w perspektywie dwóch lat. Jednak tak jak celnie stwierdzili wczoraj analitycy banku Meryll Lynch nie jest on osobą decyzją w kwestiach polityki pieniężnej, zatem rynek do jego wypowiedzi będzie podchodzić z rezerwą.

Strategia: Notowania złotego pomału zbliżają się w okolice 14 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu. Nie wydaje się jednak, aby powstrzymały one owczy pęd zakupów naszej waluty. Tak jak to pisaliśmy wcześniej, o wiele bardziej istotne są poziomy 15 proc. odchylenia od parytetu.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama