Ministrowie finansów strefy euro wyrazili zaniepokojenie wzrostem wartości euro wobec dolara. Austryjacki minister finansów Karl-Heinz Grasser stwierdził, że wartość wspólnej waluty musi odzwierciedlać czynniki fundamentalne, a przedstawiciel Grecji George Alogoskoufis jest zdania, że wzrost wartości euro negatywnie wpływa na sytuację eksporterów z Eurolandu.

Pomimo niepokojów związanych z umocnieniem euro wobec dolara ministrowie finansów ze strefy euro nie planują przeprowadzenia wspólnej interwencji z krajami azjatyckimi zmierzającej do zatrzymania spadku dolara. W zeszłym tygodniu przedstawiciele Japonii sugerowali możliwość podjęcia wspólnych działań na rynku walutowym wraz z ECB.

Zdaniem analityków Goldman Sachs Group ECB obniży stopy procentowe z 2,0 do 1,5 proc. w przyszłym roku z powodu słabnącego wzrostu gospodarczego w Eurolandzie. W ich opinii wzrost PKB w strefie euro wyniesie 1,5 proc. w 2005 roku wobec 1,8 proc. prognozowanych wcześniej.

Japoński wiceminister finansów Hosokawa stwierdził, że Japonia jest przygotowana aby przeciwdziałać spadkowi dolara na międzynarodowych rynkach. W opinii wiceministra umocnienie jena do dolara nie ma podstaw fundamentalnych. W opinii analityków wypowiedź ta zapowiada zbliżającą się interwencję banku centralnego Japonii. Warunkiem koniecznym przeprowadzenia działań na rynku walutowym jest spadek notowań USD/JPY poniżej poziomu 100 jenów za dolara.

Dziś opublikowane zostaną dane o indeksie ZEW z Niemiec. Analitycy spodziewają się spadku indeksu do poziomu 19 pkt. wobec 22,1 pkt. miesiąc wcześniej.