Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 13.12.2004 14:39

Zbliża się koniec notowań. Ma on miejsce na dość wysokim poziome. Pierwsze

godziny notowań stawiały pod znakiem zapytania taką końcówkę. Jednak tego

typu scenariusz można było brać pod uwagę. Zwłaszcza jeśli do kogoś

przemawiały argumenty wczorajszej "Weekendowej...", czy dzisiejszego

porannego. Dziś ujawnił się kolejny proces rolowania pozycji, który zaburzył

Reklama
Reklama

łatwość obserwacji zachowanie LOP. Na starej serii mamy ciągły jej spadek, a

na serii marcowej ciągły jej wzrost. Patrząc łącznie mamy wzrost LOP, co

cieszy.

Zamknięcie w okolicy górnych wartości dzisiejszych wahań pozostawi graczy w

zupełnie innych nastrojach niż po sesji piątkowej. Wprawdzie nie można

jeszcze skakać z radości, to na pewno sytuacja jest mniej przygnębiająca niż

Reklama
Reklama

w piątek. Czy dzisiejsze sesja coś zmienia? O tyle, że na razie potwierdza

przypuszczenie, że spadek rozpoczęty tydzień temu jest tylko korektą, a nie

początkiem czegoś większego. Cały czas broni się wsparcie w postaci

przedziału wartości, w którym zawierają się wszystkie ważniejsze lokalne

szczyty od kwietnia do listopada. Tym samym cały czas mamy szansę na kolejny

atak popytu i wzrost na nowe szczyty. Kontrakty9.gif Indeks9.gif Poza tym

Reklama
Reklama

nie można powiedzieć nic więcej. Przypuszczenia z "Weekendowej..." nadal

pozostają w mocy. Nie ma sensu ich powtarzać. Na kolejny komentarz zapraszam

do jutrzejszego porannego. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama