Posypała się też podaż także na TPS. Spółka zyskiwała już ponad 2%, ale w
końcu komuś puściły nerwy. Wprawdzie cały rynek wokół słabnie, ale na małym
obrocie. Zatem popyt na telekomie się wyróżniał. Razem z TPS wyrzucono
papiery BPH, ale jak wiemy ruchy tej spółki trudno uznać za wiarygodne.
Kontrakty zanotowały minimum na poziomie 1 pkt poniżej wczorajszego