Słowem wstępu: Mimo, że dzisiaj mieliśmy "gorący" dzień jeżeli chodzi o dane makroekonomiczne, to notowania eurodolara nie cechowały się dużą zmiennością....
Komentarz
Podczas dzisiejszej sesji notowania eurodolara poruszały się w przedziale 1,3280-1,3335. Do godz. 14:30 na rynku panowała nieco nerwowa atmosfera, a inwestorzy wyczekiwali na dane o deficycie handlowym USA za październik (wiadomo nie od dzisiaj, że problem tzw. deficytów jest główną bolączką dolara). Opublikowane dane zaskoczyły rynek negatywnie. Deficyt wzrósł do poziomu 55,46 mld USD, wobec oczekiwanych 53-53,5 mld USD. Wpływ na to miał w dużej mierze większy import ropy, która wtedy (czyli w październiku) była na historycznych maksimach. Reakcja inwestorów okazała się być jednak dosyć wyważona i kurs EUR/USD wzrósł tylko w okolice 1,3335. Później na rynku pojawili się kupujący dolary, którzy liczą na pozytywny obrót sprawy w kontekście dzisiejszej decyzji FED (amerykańskiego banku centralnego), którą poznamy o godz. 20:15. Powszechnie oczekuje się, że stopa procentowa zostanie podniesiona do poziomu 2,25 proc., a Alan Greenspan podtrzyma swoją tezę odnośnie polityki "drobnych kroków" w kwestii dalszych podwyżek. Tak czy inaczej zwiększy to atrakcyjność aktywów denominowanych w dolarach (po raz pierwszy od dłuższego czasu stopa funduszy federalnych będzie wyższa niż w strefie euro). Bez większego echa przeszły dane o dynamice produkcji przemysłowej, która w listopadzie wzrosła o 0,3 proc. m/m, a wykorzystanie mocy produkcyjnych wyniosło 77,6 proc. Zresztą te dane były zgodne z wcześniejszymi oczekiwaniami.
O godz. 16:18 kurs EUR/USD na rynku międzybankowym wynosił 1,3312.
Prognoza