Wczorajsze wzrosty w USA pomogły naszemu rynkowi rozpocząć notowania od
zwyżki kursów. Była to kontynuacja wczorajszego odbicia po zaliczeniu
minimum na 1862 pkt. Można się zastanawiać, czy ostatnie dwa dni to wynik
pesymistycznych oczekiwań obserwatorów rynku. Jak pamiętamy w piątek
nastroje były złe. Jak się okazało, nie taki diabeł straszny. Oczywiście to