Podczas azjatyckich godzin handlu EUR/USD zanotował minimum na poziomie 1,2260, jednak już na samym początku sesji europejskiej powróciliśmy powyżej 1,3300. Bardzo ważnym oporem pozostaje nadal 1,3350.

Wartym odnotowania jest fakt, że dolarowi nie zaszkodziły rezultaty wczorajszej publikacji danych o wielkości deficytu handlowego w USA. Wynika z nich, że w październiku deficyt ten osiągnął poziom blisko 55,5 mld USD, ustanawiając w ten sposób nowy rekord. Inwestorzy zareagowali jednak na te informacje nadzwyczaj spokojnie. Może nieco więcej zamieszania na rynku wywołają publikowane dzisiaj dane o napływie kapitału zagranicznego na rynki finansowe w Stanach Zjednoczonych. W okresie, kiedy deficyt handlowy ustanawia kolejne rekordy, dane o napływie kapitału są szczególnie pilnie śledzone.

Decyzja FED nie zaskoczyła rynku i nic dziwnego, że nie spowodowała większych ruchów kursów. Stopy procentowe w USA wzrosły o kolejne 25 pkt. bazowych i przewyższają obecnie poziom stóp w Eurolandzie.