Prezydent USA J.W. Bush stwierdził wczoraj, że zrobi wszystko by rozwiązać problem deficytów w gospodarce USA. Obecnie amerykańska administracja prowadzi rozmowy z Kongresem w sprawie ograniczenia deficytu budżetowego i reformy systemu zabezpieczeń socjalnych. Ekonomiści mają wiele wątpliwości co do końcowego rezultatu tych działań. Po pierwsze reforma systemu zabezpieczeń socjalnych będzie kosztować ponad 1 bilard dolarów w następnej dekadzie, a administracja Busha już wcześniej zapowiedziała, że niezbędne na ten cel środki zamierza pożyczyć. Po drugie ogromne wydatki generuje operacja w Iraku. Tym samym trudno jest wyobrazić sobie by deficyt budżetowy w USA został w najbliższych latach zmniejszony. Rekordowo wysoki deficyt budżetowy jest jednym z najważniejszych przyczyn spadku wartości dolara.

Dane o napływie kapitału zagranicznego do USA za październik były znacznie gorsze od oczekiwań i ukształtowały się na poziomie 48 mld dolarów. Ekonomiści podkreślają, że wspominane dane są niższe od poziomu miesięcznego deficytu handlowego USA.

Dziś opublikowane zostaną dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących USA za trzeci kwartał br. Ekonomiści oczekują danych na poziomie 171 mld dolarów, co oznacza, że amerykańska gospodarka potrzebuje napływu 1,8 mld dolarów kapitału dziennie.

Bank centralny Szwajcarii podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych. Oczekuje się podwyżki o 25 pkt. bazowych. Tym samym podstawowe stopy procentowe zostaną zwiększone do poziomu 1 proc.