Na dzisiaj nie zaplanowano już żadnych, ważniejszych publikacji makroekonomicznych, co może wpływać na nieco spokojniejszą końcówkę tygodnia. Przyczyny dopatrywać można się tu również w zamkniętych rynkach finansowych w USA, co może wpłynąć również na zmniejszenie aktywności na rynku dolara.
EUR/USD
A zatem dlaczego trend spadku wartości ma przed sobą dalsze, dobre perspektywy kontynuacji? Wczoraj doszło tu bowiem do wybicia się z około dwutygodniowej formacji trójkąta, który biorąc pod uwagę poprzedzający go trend wzrostowy (deprecjacji dolara), stanowi tym samym formację chorągiewki. Skala wczorajszego wybicia sugeruje, że uznać je można za wiarygodne i o pułapce należy raczej zapomnieć. Wybicie doprowadziło niemal od razu do ustanowienia nowych maksimów trendu i w nocy eurodolar wyznaczył szczyt przy 1.3520. Aktualnie tworzony zdaje się być ruch powrotny po wybiciu. Najbliższym wsparciem, gdzie mógłby się on potencjalnie zakończyć, jest poprzedni wierzchołek, czyli cena 1.3468. Nieco niżej popytowo działać powinien również poziom krótkoterminowej linii trendu wzrostowego na 1.3420 oraz górnego ograniczenia wspomnianego trójkąta, które zlokalizowane jest w okolicach 1.3390.
USD/JPY
Na zachowanie eurodolara zdaje się nie reagować dolarjen. Tutaj również obserwujemy tendencję spadku wartości amerykańskiej waluty, jednakże nie jest ona już tak wyraźna i mówić można bardziej o osuwaniu się cen. Na razie skuteczne wydaje się wsparcie przy 103.50, gdzie wyznaczony został dołek 16 grudnia, a gdzie również zlokalizowane jest 61,8% zniesienie trendu aprecjacji dolara z pierwszej połowy grudnia. Najbliższego oporu spodziewałbym się w okolicach przyspieszonej linii trendu spadkowego, która zlokalizowana jest aktualnie przy cenie 104.02, natomiast nieco wyżej podaż powinna stać się bardziej widoczna w okolicach 104.40, gdzie znajduje się wolniejsza linia trendu spadkowego.